Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

"Arystoteles" - Dick King-Smith i zabawy z papierem

„Arystoteles” to przesłodki kociak, którego towarzyszką życia stała się Belladonna, starsza dama, wyglądająca dość intrygująco, bo w kruczoczarnej pelerynie i równie czarnym szpiczastym kapeluszu. To właśnie jej, a nikomu innemu Arystoteles zawdzięczał swe imię. Ma jej jednak do zawdzięczenia o wiele, wiele więcej.   Niesforny kociak musiał przecież nauczyć się zrozumieć otaczający go świat, żyć w nim a przede wszystkim unikać i radzić sobie z problemami, które wcale nie miały ochoty o nim zapomnieć. Zresztą nie ma się, co dziwić, jak każdy maluch był ciekawy tego, co dzieje się wokół niego. Co piszczy w lesie?  Jak smakuje mleko?  Kim jest Ugryź? Sami z pewnością, choć lat wielu ciekawi jesteście  jeszcze wielu rzeczy. Dlatego właśnie myślę, że ta książeczka wyjątkowo mocno przypadnie do gustu małemu czytelnikowi.  Po pierwsze, dlatego że – bohaterem jest słodki mały, na dodatek całkiem biały kociak, które dzieci zazwyczaj uwielbiają. Bo cóż może być bardziej przytulnego i mił

"Kobieta dość doskonała" - Sylwia Kubryńska

Książki mogą być grube albo cienkie, piękne i okropne, ciekawe lub nudne, wesołe i smutne, mądre albo beznadziejnie puste. Mogą mieć barwne okładki, kolorowe lub szare ilustracje, małą lub dużą czcionkę, trudne słowa, banalną treść, pogięte kartki albo mogą pachnieć, niczym świeża bułeczka wprost z piekarni. Jedne lubimy mniej, inne bardziej. Najczęściej sięgamy po to, co już nam znane, z czym konfrontacja nie będzie szokiem. Wybieramy książki miłe dla oka i mające spełnić nasze oczekiwania literackie. Nie zawsze jest to proste, nie zawsze się udaje. Lecz my czytelnicy, wierni swym ideałom najczęściej brniemy w literackim gąszczu nowinek, zostawiając nierzadko w tyle prawdziwe perły w morzu słów. Ja jedną taką złowiłam...

Przyjemność

źródło Przyjemność - to  wartość o charakterze pozytywnym.  To wyjątkowe doświadczenie zmysłowe - indywidualne dla każdego z nas.  To uczucie zadowolenia i satysfakcji. To przeciwieństwo nieprzyjemności i zła. To cała gama najróżniejszych bodźców, które wywołują miłe wrażenia.  Do przyjemności nie trzeba nas namawiać, ale trzeba o nie dbać. Zwłaszcza, że nas mózg jest dość przewrotny, i nie lubi bierności. Szybko wówczas przypomina nam o tym, co smutne, co najgorsze a czego przecież tak bardzo pragniemy unikać. Zróbmy, więc ten pierwszy, mały krok do szczęścia i sprawmy sobie przyjemność. Spróbujmy odnaleźć ja choćby w najmniejszych rzeczach, najkrótszych chwilach dnia i cieszmy się nią. Pozytywne emocje i sen życia to tak naprawdę dwa potężne filary własnej rozkoszy i radosnego upojenia. Śmiało! Do dzieła!