Posty

"Znajda" Katarzyna Kielecka

Obraz
 Są bajki dla dzieci i są bajki dla dorosłych. To jedna z nich. Opowieść o kobietach, których smutek, ból i cierpienie ustąpiły z czasem miejsca szczęściu. O kobietach tu i teraz. Takich jak my i nasze babcie.  "Znajda" Katarzyny Kieleckiej to powieść dualna. Historia bardzo współczesna i ta z przeszłości. Mocno obyczajowa i historyczna zarazem. Historia Matyldy i Zosi, które los zdaje się połączył ze sobą zupełnie przypadkowo. Nie stałoby się to jednak, gdyby nie dobroć młodej kobiety, jej empatia i współczucie. Z drugiej zaś strony niezwykła wrażliwość i otwartość starszej pani. Zanim obie kobiety los zetknął ze sobą w jednym z łódzkich tuneli, nie miały one pojęcia o własnym istnieniu. Z czasem jednak stały się sobie bliskie, niczym babcia i wnuczka, a wszystko to za sprawą Lolka. Chłopca, którego wojna doświadczyła wyjątkowo brutalnie. Podobnie zresztą jak i Zosię. Ta jednak miała przez całe swoje życie poczucie przynależności do rodziny. Lolek za to nieustannie borykał

"Gwiazda poranna" Karl Over Knausgard

Obraz
   To był skok na głęboką wodę. Ale też i skok z kołem ratunkowym u boku i świadomością nieporadności własnych stylów. Mimo to, pragnęłam to zrobić i zrobiłam. Efekt? Bardzo mieszany. Pełen sprzeczności i wyzwań. I tu moja uwaga. Zanim przysiądziecie do tej książki weźcie na poważnie słowa "Verdens Gang" mówiący o tym, że "Gwiazda poranna" nie jest powieścią, którą można wytłumaczyć. Ona musi być przezywana wszystkimi zmysłami i przyjmowana z otwartym umyłem". - Bez tego nie warto do niej podchodzić. A że mój umysł zaszwankował na pewnym jej etapie, to i moje tempo czytania jej bardzo spadło. Z szalonego zrobiło się ślimacze. Stąd też decyzja by puścić ją w obieg. Dać jej szansę na odnalezienie idealnego czytelnika. Takiego, który odnajdzie w niej własne pasje, i pokocha miłością czystą, bo jest ona tego warta. Mimo wszystko.  Twórczość Karla Ove Knausgarda jest niezaprzeczalnie jedną z najlepszych form literackich, niezależnie od tego czy nam się ona spodo

Lekcja Chemii - Bonnie Garmus

Obraz
Nie ma nic piękniejszego w literackim świecie, jak książka za książką, która zachwyca. Zwłaszcza to trochę z przypadku, bo o Bonnie Garmus dotąd nie wiedziałam nic. Dziś jestem jej wielką fanką. Fanką "Lekcji chemii" i Elizabeth Zott. Powieści przetłumaczonej na 39 języków, która skradnie, w co nie wątpię, serca milionów czytelniczek. A najgorsze co może was spotkać w obliczu tej historii to jej koniec.  Zaryzykujecie zatem czytanie jej?   Elizabeth Zott to kobieta jakich mało nie tylko w literaturze, ale i w codziennym życiu. Postać z niebywałą charyzmą, która ma odwagę kroczyć przez życie zgodnie z własnymi zasadami. Zasadami, które są również pełne szacunku wobec drugiego człowieka i jego poglądów. Ona nie boi się mówić tego co myśli, tego co czuje i postępować tak jak trzeba, nie tak jak wyznaczają to kanony społeczne, które normalniej w świecie mówiąc często są do d... Takie bowiem były w latach 60-tych i takie są też i teraz. Zmienia się tylko ich kształt. A gdzie sens

Kochankowie burzy. Panna z Jaśminowej. Tom 1 - Elżbieta Gizela Erban

Obraz
Wciąż jestem pod urokiem tej historii, a właściwie jej małej części, bo "Panna z Jaśminowa" to zaledwie pierwszy tom obiecującej sagi Elżbiety Gizeli Erban "Kochankowie burzy". Kolejna "Na dworze w Makowie" mam nadzieję już za chwilę, bo ja nie zamierzam się rozstawać z jej bohaterami na dłużej. Szczególnie z młodziutką bohaterką tej opowieści, Niną, która jest wyjątkowo urokliwą osóbką. Ta młoda dama w swoim krótkim życiu doznała już wiele cierpienia. Mimo to nie straciła pasji życia, a jej serce wciąż pełne jest dobroci. Nina nie lubi miasta, które ją przeraża. Cechuje za to upór i zapalczywość, oraz skłonność do fantazjowania. Ma w sobie też ogromną dumę narodową, o którą potrafi walczyć w każdej sytuacji. Do tego zdolności pianistyczne i nienaganne maniery. Piękna, pełna taktu, dumy, rozwagi gotowa jest skraść serce niejednemu mężczyźnie. Tyle tylko, że... Po tym jednak jak została sierotą i tym samym panną bez posagu  nie było łatwo wydać jej za mąż.

"Bukiet pełen róż" - Ewelina Maria Mantycka

Obraz
" Bukiet pełen róż " to trzecia już część " Sagi rodziny z Ogrodowej " , która obrazuje losy kilku pokoleń. Jej fabuła lawiruje bowiem nie tylko w czasie, ale i przestrzeni. Historia babki Rozalii, uznawaną niegdyś przez lokalnych mieszkańców za wiedźmę i budząca postrach jest niejako tłem współczesnej historii, której finału za sprawą tej książki z pewnością jeszcze nie poznamy. Poznamy jednak dalsze losy Lilianny, której serca na nowo zaczyna bić i robi to coraz śmielej. Pomaga jej w tym również konfrontacja z byłym mężem i wsparcie rodziny, którą na powrót ma u swego boku. Tymczasem Klaudia Leszczyńska wciąż walczy z demonami przeszłości, choć i ona przestaje byś samotna w swoich poszukiwaniach, a prawda o śmierci Izy sprzed lat, zaczyna małymi kroczkami wypływać na powierzchnię. Konfrontacja z nią nie będzie jednak dla Klaudii łatwa, ale tylko ona wydaje się mieć szansę oczyścić umysł i serce kobiety, która wciąż żyje wspomnieniami i nie potrafi na

"Krzywda" Marek Stelar

Obraz
Od "Rykoszetu" czułam niedosyt, ale wiedziała, że to tylko kwestia czasu, bo nowa  powieść Marka Stelara dosłownie wbiła mnie w fotel, a seria z Przeworskim... REWELACYJNA!  Marek Stelar po raz kolejny zabiera swoich czytelników do Nowego Warpna. Do miejsca, w którym wciąż drzemie wiele mrocznych tajemnic. Miejsca spowitego zbrodnią i zmową milczenia. Gdzie przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć i wciąż upomina się o swoje. Gdzie jedna ze zbrodni przybiera obraz samego diabła, druga zaś burzy spokój mieszkańców sennego miasteczka i jest jedną z najbardziej zagadkowych śmierci, z jaką miał do czynienia aspirant Przeworski.  Każdemu, komu wpadnie w ręce 'Krzywda" Marka Stelara powiem "STOP"! Najpierw "Skrucha", potem reszta. Nie jest to oczywiście warunek bezwzględny, ale tę przygodę kryminalną w towarzystwie Przeworskiego najlepiej zacząć od początku. Tym bardziej, że jest to naprawdę fenomenalna postać. Świetna powieść i rewelacyjny początek n

"Postrach" Michał Śmielak

Obraz
Czy fakt, że po przeczytaniu książki, wasze sny przybierają postać skrajnie drastyczną to powód by jej autora chwalić za sugestywność utworu, czy też ganić za niepoprawność treści zdolnej wywoływać takie właśnie koszmary? Na szczęście to był tylko sen, a ja nie byłam jedną z ofiar Postrachu. Strach na szczęście szybko minął, wraz z pierwszymi promieniami słońca, ale nie wrażenia z lektury, bo jak się okazuje „Postrach” Michała Śmielaka to powieść pełna mocnych wrażeń i historii, które potrafią szokować i trwać i trwać… To jednocześnie historia dość skomplikowana fabularnie, która nie pozwala choćby na chwilę złapać oddechu. Powieść nasączana lekiem i przemocą. Kipiąca nienawiścią i permanentną akcją. Mroczny i gęsty thriller, który nie wpisuje się w szablonowe treści, choć napięcie, które buduje w czytelniku rośnie z każdym przeczytanym rozdziałem. I tak powinno być! To też wyjątkowo brawurowa historia i ta obnażająca najbardziej skrywane ludzkie żądze. Chore żądze. Żądze nienawiści i