środa, 26 lutego 2020

"KOBIETA ZE SZKŁA" - Caroline Lea

Czasem, gdy czytamy się jakąś książkę, marzymy jednocześnie, by poznać jej bohatera. W przypadku jednak "Kobiety ze szkła" to nie był jeden bohater, ani nawet dwóch. To byli niemal wszyscy.  Ludzie z ogarniętej zimnem - siedemnastowiecznej Islandii. Krainy pełnej chłodu i mroku, do której wejście dla mnie czymś niezwykłym. Podróżą, która na zawsze zapadnie mi w pamięci.
"Kobieta ze szkła" to powieść wyjątkowa w potoku ówczesnej literatury, a tym samym książka sięgająca głęboko ludzkiej duszy. Powieść pełna ludzkich dramatów. Poruszająca struny wrażliwości. Przywracająca wiarę w piękno literatury w jej najczystszej postaci. Daleka od banałów i powszechnie stosowanych schematów. Podobnie jest z jej bohaterami. Czai się w nich potężny smutek i melancholia, a jednocześnie przepełnia ich piękno, czystość natury i wyjątkowe pokłady emocji.
Fabuła powieści utożsamia się tak naprawdę z parą bohaterów, których los zetknął zupełnie przypadkiem. Ona w obliczu biedy i szansy na lepszy byt zgadza się wyjść za mąż za człowieka dużo starszego od siebie i przenieść się tam, gdzie poczuje, czym naprawdę jest samotność i tęsknota. Pełna lęku kroczy jednak ścieżką, która raz obrała. Trwając w przekonaniu o słuszności własnych decyzji. Negatywne emocje zaś ucisza biblijnymi przykazaniami i lekiem, który czai się zewsząd.

niedziela, 23 lutego 2020

"DOBRE ŻONY" - Louis May Alcott

"Dobre żony" to dość skomplikowane dzieło. W obliczu, którego spotkanie z literaturą nabiera osobliwego charakteru. To jednocześnie kontynuacja popularnej ostatnimi czasy powieści "Małe kobietki", która zdobyła rozgłos zarówno dzięki najnowszej ekranizacji, jak i wyjątkowemu i nowemu wydaniu powieści. Powieści, która ściąga wzrok czytelnika samą już szatą graficzną. To perfekcyjne wydanie dziewiętnastowiecznej powieści Louis May Alcott nie mogło przejść również i mojej uwadze. Mało tego - bardziej fascynuje mnie jej wygląd niż sama treść.x

O "Małych kobietkach" pisałam już kilka tygodni temu. Krótką ich recenzję znajdziecie tutaj. "Dobre żony to równie, jak i one wyjątkowo klimatyczna powieść. Świat dorastających panienek March, które wkraczają na nową drogę życia, poznając jego blaski i cienie, jawi nam się w wyjątkowo subtelny sposób. W przeciwieństwie jednak do "Małych kobietek" ta powieść skierowana jest raczej  a do młodych kobiet, które za chwilę staną u progu dorosłości, niż młodych panienek.

sobota, 22 lutego 2020

"PORYW" - Kinga Wójcik

"Poryw", który wcale nie porywa od pierwszych stron. Za to uparcie walczy o swoje dobre imię, by w konsekwencji okazać się całkiem zgrabną powieścią kryminalną. Nie było to jednak takie oczywiste. Z chwilą rozpoczęcia przygody z powieścią długo byłam nastawiona dość sceptycznie do niej, jak i jej bohaterów. Wszyscy lekko "poparani" życiem tworzyli razem wybuchową mieszankę. Trudno było odnaleźć w niej pozytywnego bohatera a jeszcze trudniej winnego śmierci Klemensa. To jednak było dużym plusem.

Klemens to na pozór stateczny i sumienny księgowy, którego życie w mniemaniu jego otoczenia to nudy. Idealny mąż i syn. Komuś jednak musiał nadepnąć na przysłowiowy "odcisk" skoro został zamordowany. Podejrzani wydają się niemal wszyscy, bez wyjątku — a to mnie miło zaskoczyło. Aż takiej zagadki się nie spodziewałam. To sprawiło, że powieść nabrała smaku, a adrenalina rosła z każdym kolejnym tropem. Moja początkowa niechęć ulotniła się bezpowrotnie.

środa, 19 lutego 2020

"ZGODNIE Z PLANEM" - Lee Child


 Lee Chilld należy do najbardziej znanych współczesnych pisarzy powieści sensacyjnych. Jego książki nieustannie cieszą się powodzeniem. Czytelnicy wciąż nie mają dość bohaterskiej postawy Jacka Reachera. W mojej bibliotece wręcz króluje na liście najczęściej wypożyczanych powieści sensacyjnych. Aczkolwiek, ja dopiero po latach przekładania go z rąk do rąk, postanowiłam zobaczyć, w czym tkwi fenomen owego pisarza. Paradoksalnie jednak zaczęłam od jego ostatniej powieści, wydanej zaledwie kilka dni temu, która stanowi już dwudziestą czwartą część cyklu. Nie miałam jednak z tego powodu żadnych problemów związanych z odbiorem i zrozumieniem fabuły. Prawdopodobnie każda cześć jest sama w sobie niezależną powieścią.

Fabuła "Zgodnie z planem" nie jest też zbyt skomplikowana, mimo iż autor nie zamknął jej w schemacie, tylko jednego gatunku. Perypetie głównego bohatera i jego znajomych na tle wojny dwóch rywalizujących ze sobą gangów, niosą ze sobą spory pierwiastek społeczny i psychologiczny. A to podobało mi się w niej chyba najbardziej.

niedziela, 16 lutego 2020

"WILCZE KOBIETY" - Hanna Greń

"Wilcze kobiety" to jedna z powieści z cyklu "W trójkącie beskidzkim". Powieść, wobec której mam niezwykle mieszane uczucia. Trudno jest mi więc jednoznacznie określić mój stosunek do niej, czy nawet umieścić ją w jakiejś skali. Będąc wciąż pełna sentymentu do cyklu "Śmiertelne wyliczanki" mam wrażenie, że ta książka jest stosunkowo słaba. Oczekiwałam większej dawki adrenaliny i fabuły, która przygwoździ mnie do kanapy na długie godziny. Tak się jednak nie stało.
Na garb mojego niezadowolenia biorę nieco wygórowane wymagania, wywołane poprzednim cyklem Hanny Greń oraz ostatnio czytaną powieścią kryminalną, która niestety podniosła poprzeczkę każdej kolejnej. To takie mimowolne porównanie.

czwartek, 13 lutego 2020

"CZARNE SŁOŃCE" - Jakub Żulczyk

Na początek kilka słów od wydawcy.

"W ojczyźnie przyszłości wrogowie pozbawieni są wszelkich praw. A wrogiem jest każdy Inny, każdy Obcy. Odgrodzona od dogorywającej Europy, rządzona przez Ojca Premiera, Wielka Polska nigdy nie zostanie zalana przez hordy uchodźców, nie będą panoszyć się w niej zdrajcy i degeneraci.
Za eliminację odpadów ze społeczeństwa odpowiedzialny jest Gruz, lider neonazistowskiej bojówki, chodzące wcielenie absolutnego zła, człowiek mordujący dla samej przyjemności zabijania. Realizacja kolejnego rządowego zlecenia brutalnie przeorze mu świadomość i zmieni całe życie.
Okrutna, wywrotowa, „antypolska” powieść autora "Ślepnąc od świateł" jest efektownym zderzeniem literackich gatunków – thrillera, dystopii, kryminału noir, powieści drogi, dramatu psychologicznego i zaskakującej książki o miłości. Prowokując do granic możliwości, Żulczyk tak naprawdę oferuje głęboko humanistyczną opowieść o wielkiej duchowej przemianie."

wtorek, 11 lutego 2020

"MAŁE KOBIETKI" - Louis May Alcott

Pisanie o czymś, co dla większości wydaje mi się, że jest już dobrze znane, nie należy do najłatwiejszych. Bo komu jeszcze obce są "Małe kobietki", jedno z najpopularniejszych dzieł amerykańskiej pisarki Louisy May Alcott. Kobiety uchodzącej za pionierkę literatury kobiecej.

Historia "Małych kobietek" oparta jest najprawdopodobniej na prawdziwych wydarzeniach, która opowiada o rodzinie Marchów. Rodzinie, która niegdyś szczyciła się nie tylko dobrym pochodzeniem, ale również zamożnością. W chwili jednak, w której ją poznajemy za pośrednictwem tej oto opowieści, boryka się ona z ubóstwem. Nieobecność ojca i męża, który wspiera żołnierzy w wojnie secesyjnej, nie ułatwia sytuacji. Piątka kobiet zmuszona jest radzić sobie sama. Aby utrzymać koniec z końcem, ciężka praca doskwiera nie tylko samej pani March, ale i dwóm jej najstarszym córkom.

"SŁONE ŚCIEŻKI" - Raynor Winn

"Wreszcie zrozumiałam, co zrobiła mi bezdomność. Zabrała każdą najmniejszą rzecz, którą posiadałam, oskubała mnie do naga, uczyniła pustą kartką na końcu częściowo napisanej książki. Dała mi jednak także wybór — mogłam zostawić tę kartkę czystą albo z nadzieją dalej spisywać swoją historię. Wybrałam nadzieję".

W ten oto sposób Raynor Winn razem z mężem podejmują decyzję o najbardziej szalonej wyprawie w ich życiu. Chcą przejść tysiąc kilometrów Szlakiem Południowo-Zachodniego Wybrzeża Wielkiej Brytanii. Przed nimi długie miesiące w drodze i pod namiotem. Dwoje ludzi na wąskiej ścieżce, wśród dzikiej natury i z dala od ruchliwego świata, który obdarł ich ze złudzeń i wystawił na próbę, której tak naprawdę nikt z nas się nie spodziewa.

sobota, 8 lutego 2020

"SUSZA" - Jane Harper

"Luk kłamał. Ty kłamałeś" - to słowa, które brzmią w umyśle Falka niczym klątwa przywołująca niechciane wspomnienia. Burzą istniejący porządek. Boleśnie kąsają, pozostawiając uczucie żalu i niepewności. Czytelnika zaś z każdym kolejnym swym brzmieniem utwierdzają w przekonaniu wielkiej tajemnicy skrywanej wręcz namiętnie przez mieszkańców Kiewarry, do której po dwudziestu latach powraca agent federalny Aaron Falk. Powodem tej wizyty jest pogrzeb dawno niewidzianego przyjaciela i jego rodziny. To podróż czysto formalna, wymuszona poniekąd przez ojca denata.

Nic jednak nie dzieje się tak, jak zaplanował sobie to Falk. Powrót w rodzinne strony, z których niegdyś zmuszony był uciekać razem z ojcem, okazuje się o wiele bardziej emocjonalna, niżby sobie tego życzył. Na powrót ożywają wszystkie wspomnienia i żale. Przeszłość budzi się ze snu, koszmar wciąż jednak trwa. Jest niczym cios w pierś, która uwalnia w jego umyśle wspomnienia, o których wydawałoby się, że zapomniał. Znów padają pod jego adresem oskarżenia a słowa "Luk kłamał. Ty kłamałeś" wybrzmiewają z coraz większą siłą.

środa, 5 lutego 2020

"Nigdy nie jest za daleko" - Danuta Noszczyńska

Los bywa przewrotny. Potrafi płatać figle i wodzić za nos. A tego najmniej spodziewa się Antonia, kobieta sukcesu, której do pełni szczęścia brak tylko księcia z bajki. Gdy zaś na horyzoncie pojawia się Kastor, układanka wydaje się kompletna. Jeszcze tylko upragniony urlop i błogi odpoczynek pod palmami. Obrazek niczym z bajki, gdyby nie dwójka bohaterów, która uknuła pewną intrygę, która wywróci życie Antoniny do góry nogami i to nie tylko to osobiste. Oj będzie się działo na wszystkich frontach.

Niestety nie zdradzę wam nic więcej, bo to odebrałoby wam całą przyjemność z czytania. Nie ma to jak odkrywanie tajemnic krok po kroku. a gdy dodać do tego łzy wzruszenia, śmiech i zawrotne tempo akcji to nie sposób się jej oprzeć.