Przejdź do głównej zawartości

Posty

  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...
Najnowsze posty

Morderstwa w Marble Hall

  Trzecia odsłona metakryminalnej serii z redaktorką Susan Ryeland to powieść, w której – jak trafnie zapowiada wydawca – granica między fikcją a rzeczywistością okazuje się granicą między życiem a śmiercią. Horowitz ponownie bawi się konwencją klasycznego kryminału w stylu Agathy Christie, jednocześnie tworząc wielopoziomową intrygę, w której książka staje się kluczem do rozwiązania prawdziwej zbrodni. Susan Ryeland, redaktorka dwóch poprzednich powieści o detektywie Atticusie Pündzie, znów daje się wciągnąć w niebezpieczną grę. Tym razem autorem kolejnej części cyklu jest Eliot Crace, przekonany, że jego babka – słynna autorka książek dla dzieci – została przed laty otruta. Twierdzi on, że wskazówkę dotyczącą tożsamości mordercy ukrył w pisanej właśnie powieści. Kiedy Susan zaczyna pracę nad tekstem osadzonym w scenerii południowej Francji, szybko odkrywa, że sama staje się celem. Ktoś z rodziny zrobi wszystko, by książka nie ujrzała światła dziennego. Największe zalety powieśc...

„Wyrodna” Justyna Stasio-Siga

Piszę o tej książce tak, jak sama lubię czytać – spokojnie, bez nachalnych zachwytów, ale z uważnością na to, co między słowami. „Wyrodna” Justyny Stasio-Sigi  to historia, która nie podnosi głosu. Ona raczej siada obok i mówi: „Posłuchaj. To nie jest proste”. I rzeczywiście – nie jest. To opowieść o kobiecie, którą jedni znają jako dobrą matkę i przykładną żonę, a inni – kiedyś – widzieli zupełnie inaczej. Zenobia funkcjonuje w dwóch porządkach: tym teraźniejszym, uporządkowanym, i tym przeszłym, który nie daje się zasypać. Gdy do jej życia wraca ktoś z dawnych lat, nie chodzi wyłącznie o spotkanie. Chodzi o konfrontację. Z decyzjami. Z winą. Z macierzyństwem, które nie zawsze jest czarno-białe. Co w tej książce wybrzmiewa najmocniej? Przede wszystkim  emocjonalny ciężar historii . To dramat rodzinny oparty na relacjach, na niewypowiedzianych słowach, na poczuciu straty i potrzebie przebaczenia. Autorka sięga w przeszłość – do lat 30., do wojny – i pokazuje, jak bardzo dawne ...

Zanim spadnę - Joanna Witulich

  To niewiarygodne, jak prosta opowieść potrafi zaskoczyć czytelnika. Jak niewyszukana historia może przynieść ukojenie w czasie zimowej pluchy i ile radości daje szczęśliwe zakończenie – nawet jeśli nie dotyczy ono bezpośrednio nas samych. A może jednak…? W końcu były to naprawdę dobre chwile spędzone z książką, która stała się dla mnie swoistą przyjemnością i oddechem od zgiełku codzienności, natłoku myśli, pracy i trosk. Owszem, w tej historii nie brakuje problemów, trudnych emocji i życiowych zakrętów. Jednak perspektywa szczęśliwego finału pozwala zanurzyć się nawet w największe intrygi, które – jak wiadomo – nie zawsze kończą się dobrze. Nie tym razem. Tu od początku przeczuwa się, że los w końcu się uśmiechnie. Książka jest więc dość przewidywalna, ale czy to wada? Niekoniecznie. Bo kiedy czytelnikowi jest po prostu dobrze w towarzystwie bohaterów, przewidywalność schodzi na dalszy plan. Ja bawiłam się świetnie. To wręcz idealny scenariusz na polską komedię romantyczną – z ...

POMIĘDZY

Ja pomiędzy Gubię dni jak bilety z kieszeni płaszcza — jeszcze ciepłe od wczoraj, już nieważne. Chwile odjeżdżają bez pożegnania, a ja stoję na peronie i macham do tego, co było. Bo przeszłość, choć ma daty minione, ma też twarze, zapach kawy. Nie straszy. Wraca. Odwiedza. Jutro pachnie nieznanym. W kieszeni nosi sprasowany smutek i pytanie bez odpowiedzi. Niby mam plan, rytm, spokój rozpisany na godziny — a jednak się chwieję, bo przyszłość nie składa obietnic na piśmie. Nie jestem już tylko „tu i teraz”. Jestem archiwum własnych potknięć, spisem lęków z przypisami, tekstem z zagiętymi rogami — czasem szalonym mimo woli, czasem zagubionym jak klucz bez drzwi. Śmieję się za głośno, milknę zbyt długo. Tęsknię, stawiając krok naprzód. Potykam się o kamień, pył, kałuże, o słowa wypowiedziane za szybko i te, których zabrakło — to moja specjalność. Z wiatrem gonię, pod wiatr oddycham. Nauczona, że szczęście nie zawsze stoi w złotej ramie. I tylko nocą, kiedy...

Bohater z przypisu - wiersz

Bohater z przypisu W ręku gruszka. Soczysta. Już wiem, jaki będzie jej smak, zanim zdążę nagryźć jej brzeg. Kropla lepkiego soku spływa po palcu. Kap. To nic. To takie ludzkie — nie wszystko zostaje na miejscu. Za oknem mgła robi porządki w krajobrazie. Coraz mniej widać w dali i chyba o to chodzi. Chłód stoi na czatach. Nie chce się wychodzić — Codzienność zimowej aury ma dziś swoje rację. W tle gra muzyka. Nie słucham jej dokładnie, raczej pozwalam jej być. Po prostu brzmi i z tym mi dobrze. Tak zwyczajnie. Myślę o kawie. Jeden łyk. Słodkiej, pachnącej, pod kocem. Dlaczego nie. W taki dzień chcę tylko ciepła. Sięgam więc po koc, jest kawa, Lampka zapala się sama jakby wiedziała. Książka na kolanach robi za pretekst.  A potem zanurzam się w marzeniach. O tobie. Bohaterze dnia — nie z pierwszych stron, raczej z przypisu, bez którego nie byłoby tej historii.

Dziewczyna z konspiracji

Ważna, jeśli szukasz w książkach nie ucieczki, lecz prawdy o człowieku. Są książki, które od pierwszych stron nie tyle się czyta, ile przeżywa . Takie, które nie proszą o uwagę, tylko ją przejmują – zmuszają do zatrzymania się, do powrotu myślami ku własnym wspomnieniom, marzeniom i pytaniom, których zwykle unikamy. Ta powieść właśnie taka jest. Od początku poddaje umysł czytelnika refleksji, prowadząc go nie tylko przez historię jednego narodu, lecz także przez intymny krajobraz ludzkich emocji i wyborów. Jej osią jest los Wandy – kobiety, której przyszło żyć w czasie wojny, w rzeczywistości okrutnej, pełnej strachu i nieustannego ryzyka. Uwikłana w konspiracyjną działalność, zmuszona do gry, w której stawką jest życie, Wanda staje przed pytaniem, które wojna zadaje każdemu: czy da się pozostać biernym, gdy pragnie się wolności? Wolności dla kraju, ale też tej najbardziej podstawowej – by móc bez strachu wyjść na ulicę, kochać, żyć. W tej historii wolność zostaje odebrana nie tylko...