Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
Zamień się miejscami z bohaterką powieści Dadzieja — rezolutną dziewczynką dorastającą gdzieś na dolnośląskiej wsi lat osiemdziesiątych — a doświadczysz świata, w którym upalne lato pachnie kurzem, las budzi lęk, a dzieci zbyt szybko uczą się, że dorośli nie zawsze potrafią ochronić kogokolwiek, nawet samych siebie. Anna Jadowska nie prowadzi czytelnika przez klasyczną historię. Ona raczej każe mu wejść do środka tej rzeczywistości i zostać tam na długo. Choć punktem wyjścia jest zbrodnia — zamordowana zostaje dziewczynka, Kamila — „Dadzieja” nie jest kryminałem. Śmierć dziecka staje się jedynie cieniem padającym na całą wieś, katalizatorem emocji, strachu i wyobrażeń. Nagle w miejscu, gdzie zwykle nie dzieje się nic, pojawia się sensacja. Ludzie zaczynają mówić. Snują domysły. Powtarzają plotki niczym niekończące się echo. Nawet dzieci żyją tą historią, bo co innego mają robić poza jazdą na rowerze, wyścigami po asfaltowej drodze i siedzeniem przy szosie, obserwując świat, który ni...