Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2021

"Księga tęsknot" - Sue Monk Kidd

 "Och, jakże byliśmy podobni, on i ja - oboje zbuntowani i zuchwali, oboje odrzucani; nękani przez pasje, które domagały się uzewnętrznienia". Myślała o sobie i Jezusie Ana, których małżeństwo nie było jak inne. Ona nazywała go Ukochanym. On ją Małym Grzmotem. Oboje pełni tęsknot i marzeń, którym nie było po drodze z wytyczonymi społecznie ścieżkami. On bowiem wciąż słyszał w niej grzmoty, a ona w nim dudnienie nieustającej pogoni za Bogiem, czego nie dało się ignorować.  Ona chciała spisywać historie by ocalić je przed zapomnieniem. Być głosem, układaczką zdań, kolekcjonerką zapomnianych historii i wytwórczynią atramentów. Co dla młodej Żydówki z zamożnej rodziny, której losem zarządzają wyłącznie mężczyźni nie będzie łatwe. Zakazy i nakazy to jedyne na co może liczyć ze strony swego ojca. I rychły ślub nawet bez jej przyzwolenia. Przychylna jest jej tylko ciotka Yaltha, która pomaga dziewczynie w ucieczce i towarzyszy jej potem przez długie lata. Tak też zaczyna się dług

"LATO UTRACONYCH" - Anna Kańtoch

Pięć ofiar. W tym dwie niewinne dziewczynki. Brak świadków, motywu i śladów, które wskażą zabójcę. Za to wiele nurtujących pytać i nikogo, kogo tak naprawdę można by osadzić w roli podejrzanego. Za to wiele ludzkich historii, które splecione ze sobą tworzą kunsztowną powieść kryminalną pełną grozy. Bo ten który zabił, zapewne jest w śród nich. Tylko kto to? Żona? Matka? Siostra? Sąsiad? Konkurencja? Czy prawdziwy szaleniec? A może jedyny ocalały z rzezi, która wydarzyła się w leśniczówce, w której zginęła cała rodzina. Tylko, że zdrowy rozsądek i logika wykluczają i jego. Dla ocalałego chłopaka to kolejna życiowa trauma. Dwanaście lat wcześniej został bowiem porwany. Teraz kiedy na powrót odzyskał rodzinę, los kolejny raz płata mu nieznośnego figla, zamieniając jego życie w koszmar. Nie wydaje się by te sprawy mogło coś ze sobą łączyć. Zwłaszcza, że jego oprawczyni już nie żyje. Tak naprawdę jednak nie wiadomo czy to co się dzieje wokół chłopaka ma związek tylko z nim, czy może z jeg

Magia czytania

Dzień jak co dzień — pomyślała sobie, wstając o poranku. Nie przypuszczała bowiem, że tego dnia przyjdzie jej doświadczyć prawdziwej magii. Obudziła się jak zwykle przed szóstą. Nie czułą się wyspana, co wprowadziło ją już w nieco napięty stan. Chwile potem podczas spaceru z psem, zmuszona została do wysłuchania uwag chyba jeszcze bardziej niewyspanej pani. Humor chciała więc sobie poprawić zakupami. Szkoda tylko, że kurier zatarasował jej wyjazd. W Biedronce też nie wszystko okazało się, być na miejscu, więc musiała zrobić rundkę po sklepach – a tego przecież nie planowała. Kiedy zaś wzięła się za domowe porządki — odkurzacz okazał się rozładowany. Na ogrodzie zaś mrówki zjadły jej różę, a mszyce obsiadły porzeczkę. DOŚĆ! - Krzyknęła i poszła do pracy. Miejsca, które zazwyczaj było jej oazą spokoju. Najpierw zrobiła wiec listę zadań „na dziś”. Potem kawę. Już miała siadać do pracy, gdy zadzwonił telefon. Odebrała. Rozmowa była długa i wyczerpująca. Ludzka kreatywność po raz kolejny

"Za ścianą ciszy" - Anna Ziobro

„Ida wiedziała, że osoby takie jak ona mogą mieć przyjaciół, dlatego niekiedy obwiniała siebie, że jej nigdy nie udawało się nawiązać głębszej relacji z kimkolwiek spoza rodziny”. Nie był to jedyny problem Idy. Największym z nich był fakt, że kobieta w zawrotnym tempie traciła słuch. Wszystko inne było tylko skutkiem ubocznym jej choroby. Brak przyjaciół, zwody miłosne i brak poczucia własnej wartości. Ida nie czuła się wartościową kobietą. Jej wątpliwości dotyczyły nawet tego, czy zasługuje na miłość. Zbyt wiele przyszło jej doświadczyć już jako nastolatce, by teraz wierzyć w szczerość uczuć innego mężczyzny. Jakoś trzeba jednak żyć i nie być ciężarem dla młodszej siostry. Dlatego, kiedy poznała Macieja… „[… ] sądziła, że z czasem go pokocha i poczuje się przy nim swobodniej, o tyle po trzech wspólnie spędzonych dniach była bardziej skłonna uwierzyć, że jedyne, co jej pozostaje, to nauczyć się lepiej udawać, wyłączyć uczucia…” .    Można by pomyśleć, że Idą kierował głos

"GRA W POWIESZONEGO" - Wojciech Staszewski

Niewiele książek miałam okazję czytać, w których jawi się alternatywny świat. Świat, w którym zawirowała historia, który obrazuje kawałek ludzkiego życia w oparciu o "gdybanie". "Stoję przed nią i zastanawiam się, co by się stało, gdyby nie było cenzury w prasie, radiu i telewizji. Gdyby pozwolić się wypowiedzieć ludowi pracującemu, co myśli o bohaterstwie powstańców". Powstańców z getta, w których cieniu teraz muszą żyć inni. Ci bez chwały. Ludzie wychowani w etosie Szarych Szeregów, którym nie wzięli udziału w Powstaniu Warszawskim, bo tego nigdy nie było. Nazywają się więc "pokoleniem spietranych". Fakt zaś, że żyją, a i Warszawa jako miasto nie poniosła strat, wydają się w tym przypadku rzeczą drugorzędną. "Wiem, że oni w czterdziestym trzecim spróbowali. Wzięli karabiny do ręki, chociaż rąk do wali nie było wiele, a karabinów jeszcze mniej. I wiem, że myśmy w czterdziestym czwartym nie spróbowali. Dlatego to oni są bohaterowie i Pows
Czytaliście? Znacie twórczość autora? Macie w planach? Mnie Tim Weaver  skusił nie tyle szatą graficzną książki i wątkiem kryminalnym, ile krzykliwymi blurbami  na okładce. Bo skoro powieść kierowana jest do fanów Harlana Cobena  i Lee Childa  to uznałam, że właśnie do mnie. Nie mogłam wiec pozwolić jej przemknąć niezauważoną obok.  " The Times "  również pisze o twórczości autora w samych superlatywach. Równie intrygująca wydaje się sama fabuła powieści. " Pewna kobieta zatrzymuje samochód w urokliwym punkcie widokowym na wybrzeżu Somerset . Zostawia torebkę i telefon komórkowy na siedzeniu, ciska kluczyki w pobliskie zarośla − i znika. Kamery przemysłowe rejestrują jej przyjazd, ale nie odjazd. Lynda Korin  przepada bez śladu. Czy można po prostu rozpłynąć się w powietrzu? Dla Davida Rakera, śledczego  zajmującego się niewyjaśnionymi przypadkami zaginięć, którego zatrudniła siostra Lyndy , odpowiedź na pytanie, co stało się z zaginioną, to dopiero początek.

"Dziennik śmierci" - Chris Carter

  Angela Wood to mistrzyni sztuki złodziejstwa kieszonkowego. Nie zamierza jednak być złodziejką przez całe swoje życie. W tej chwili jest to jednak dla niej najpewniejszy zarobek. Jedynie w tym widzi szanse na odbudowanie własnego życia i realizację marzeń. Nie jest jednak zachłanna. Kradnie tyle ile potrzebne jej by przeżyć i odrobinę odłożyć. Robi to inteligentnie i z nadzieją, że pewnego dnia wróci na właściwe tory. Będzie jeszcze tylko musiała uporać się  z dawną traumą i cierpieniem, które dławi ją od środka. Musi uwolnić się od śmierci i poczucia winy. Trzy tygodnie przed Bożym Narodzeniem życie panny Wood zmienia się diametralnie. A wszystko to za sprawą jednej skradzionej aktówki. Kara, którą dziewczyna chciała wymierzyć gburowatemu mężczyźnie, została wymierzona prosto w ni, a ona sama stanęła twarzą twarz zz realnym niebezpieczeństwem.  Nieoczywiste są bowiem ścieżki ludzkiego życia. Nigdy nie wiadomo gdzie i kogo spotkamy na swej drodze i czym zasłużymy sobie

"Żelazny wilk" - Siri Pettersen

Pełna obaw sięgnęłam po " Żelaznego wilka " Siri Pettersen . Nie czuję się bowiem pewnie w tym gatunku. Jeszcze. Ale jeśli nie spróbuję i nie dam mu szansy to jak mnie niby ma do siebie przekonać. Pomocna dłoń wyciągnęło więc do mnie Wydawnictwo Rebis, oferując właśnie tę powieść. Nie było lekko. Nie od razu, ale z czasem dałam się jej uwieść. Książka naprawdę mnie zaciekawiła, a moja wyobraźnia otworzyła się na nowe doznania. Wymagało to jednak znacznie większego zaangażowania w powieść niż zwykle. Wiem też już, że " Żelazny wilk " Siri Pettersen to powieść, którą jest w stanie przetrawić każdy czytelnik. Wystarczy tylko chcieć. Jej język, choć obrazujący świat fantastyczny jest czytelny i nieskomplikowany. Zwłaszcza jeśli naprawdę chcemy się otworzyć na ten świat. Za to znawcy gatunku z pewnością się nią zachwycą, jak i poprzednią serią książek autorki, które w mojej bibliotece wciąż są wypożyczane, mimo iż od ich wdania minęło trochę lat. Czyte

"Splątane ścieżki" Agnieszka Krawczyk

" Splątane ścieżki " Agnieszki Krawczyk to powieść wielu wątków i jak sam tytuł wskazuje wielu splątanych ludzkich losów. Powieść pełna ciepła. Czasem zabawna, czasem smutna. Historia łącząca pokolenia. Delikatna w swojej treści. Pełna wiary i nadziei. Historia, która każe wierzyć w przyszłość, w dobro ludzkich serc. W której smutek, rozczarowanie i złość mają tylko etap przejściowy. Opowieść ku pokrzepieniu ludzkich dusz i serc. Taka, jaką właśnie lubią rzesze czytelniczek. Dlatego też i tak wiele pokochało twórczość Agnieszki Krawczyk. " Nigdy nie jest za późno ani na miłość, ani na marzenia. Z każdej drogi można zawrócić i wybrać inną. Życie jest jak górki szlak: to pasmo wyzwań i prób, by osiągnąć szczęście. Jeśli uda się przezwyciężyć strach, wątpliwości i wahania - spełnią się wszystkie sny". Zanim jednak to nastanie, życie musi nas doświadczyć. Czasem mocno dać w kość, tak jak dało się we znaki Monice - młodziutkiej dziennikarce zaplątanej w z

"WILKOŁAK" - Wojciech Chmielarz

Po książki Wojciecha Chmielarza sięgam zawsze zdecydowanym ruchem. Penna oryginalnej fabuły i dobrego stylu autora. Książki zawsze zajmującej i stanowiącej wytrawną rozrywkę kryminalną. Z detektywem Dawidem Wolskim miałam jednak okazję spotkać się po raz pierwszy, choć Wampir i Zombie wciąż leżą nieprzeczytane na półce. Zafascynowana jednak " Wilkołakiem " , myślę, że szybko nadrobię zaległości. A skąd we mnie ta pewność, że to dobra książka? Wiem, bo zachłysnęłam się nią całkiem na serio. Szkoda mi było nawet chwili na robienie notatek, które potem wykorzystuję w recenzjach. Nie sposób było jednak oderwać się od historii pełnej tak nieoczywistych bohaterów. Igi, o której istnieniu wielu być może już zapomniało, ale nie Dawid Wolski. Dla niego przeszłość wciąż jest żywa, choć ukryta pod płaszczykiem codzienności nie daje o sobie znać. Aż do chwili, w której detektyw na powrót widzi kobietę swojego życia. I choć trwa to chwilę, jest pewny, że to ona. Dziesięć lat

"PROSZĘ BARDZO" - Anna Rottenberg

Zapowiedź książki Andy Rottenberg „Proszę bardzo” zaintrygowała mnie zarówno jako autobiografia, jak i pewnego rodzaju przewodnik po rodzinie. Autorka nie skupiła się bowiem tylko i wyłącznie na zobrazowaniu własnej historii. W swojej niezwykle szczerej i nierzadko przejmującej opowieści daje bowiem obraz zarówno swoich przodków, jak i własnego syna. Ludzi obecnych mniej lub bardziej w jej życiu. Niezwykle intrygujący wydał mi się jednoczenie fakt, iż Andy Rottenberg w swojej historii sięgać miała zarówno do kultury żydowskiej, jak i prawosławnej, a jej droga ku odkrywaniu własnej tożsamości podążała do nowosądeckiego kirkutu i Nowosybirska. Sięgając zatem po nią, liczyłam na wyjątkową zajmującą lekturę, która obudzi we mnie nieodpartą pokusę dotknięcia nowej rzeczywistości i zgłębienia tematu. Niestety nie do końca spełniła ona moje oczekiwania. Okazała się bowiem w moim mniemaniu książką przeznaczoną znacznie bardziej dla czytelnika zaznajomionego z tematem i postacią A

"LOLA I PTAKI" CZYTAM SOBIE - Wioletta Grzegorzewska

Gdyby nie nazwisko autorki tej niewielkiej publikacji pewnie nie pokusiłabym się o jej przeczytanie. Wioletta Grzegorzewska jest mi bowiem znana jako autorka współczesnej prozy dla dorosłych, w tym zbioru opowiadań " Guguły " , będącą swoistą balladą o polskiej wsi w czasach PRL-u i o dojrzewaniu, które smakuje właśnie nie inaczej, jak cierpkie guguły . Książka ta była jej debiutem prozatorskim i została też uhonorowana trzema nagrodami w tym Literacką Nagrodą NIKE w roku 2015. Ta sama książka zaś, choć w tłumaczeniu Elizy Marciniak w 2017 roku uzyskała nominację do The International Man Booker Prize . Kolejne jej prozatorskie publikacje to " Stancje " i wydana w zeszłym roku " Dodatkowa dusza " - opowieść oparta na prawdziwych i niezwykle dramatycznych losach ojca i syna. Tym razem jednak nie o nich a o dziecięcej publikacji książki Wioletty Grzegorzewskiej " LOLA I PTAKI". Na początek kilka słów o samej historii, którą prezentuje n

"KREW Z KRWI" - Przemysław Piotrowski

Po książki Przemysława Piotrowskiego sięgam w ciemno. Tak było od chwili przeczytania jego debiutanckiej powieści " Kod Himmlera". Potem nie mniej zaskoczyła mnie " Drogą do piekła " , która była wyjątkowo dobrą, ale i zarazem pełną brutalności i okrucieństwa powieścią. Seria z Igorem Brudny to kolejna miła niespodzianka, serwująca bohatera, którego z czasem traktuję się niczym starego druha, który zapada w pamięci jak mało kto. Kolejnym wielkim zaskoczeniem okazała się też najnowsza jego powieść " Krew z krwi". Książka inna niż wszystkie, które dotąd wyszły spod pióra autora. Powieść nieszablonowa, której nie sposób przyporządkować żadnemu gatunkowi, choć najwięcej czerpie z kryminału i thrillera. Sporo w niej jednak elementów bliskich powieści obyczajowej, społecznej i psychologicznej, a dzieje się tak za sprawą jej dwóch bohaterów: ojca i syna, których więzi można im pozazdrościć, tyle że nie życia. Daniel Adamski jest bowiem ojcem samotnie

"Kurs na śmierć" Wojciech Wójcik

Jak dalece można poznać drugiego człowieka? Na ile gotowi jesteśmy dać się poznać sami? Gdzie są granice ludzkiej prywatności i skrywanych tajemnic? I jak rozpoznać osobowość skrytą przed światem, mającą odwagę ujawnić się tylko w chwili nieodpartej potrzeby zaspokojenia żądzy? Kim jest człowiek, na którego wciąż zerkamy, z którym dzielimy biurko, albo co gorsza łóżko? Ktoś przecież zabił, i to nie raz... Jest coś w stylu Wojciecha Wójcika co pozwala mi czytać jego powieści z rzadka doświadczalną lekkością i płynnością. Po czym owe siedemset stron kończy się niezmiernie szybko. Za szybko. Co tylko potwierdza fakt, że jej autor naprawdę potrafi snuć historie. Opowieści, które wnikają w podświadomość czytelnika. W które chce się angażować. Czaruje stylem i słowem, nie zapominając przy tym o wybornej fabule, smakowitych wątkach i porywającej wręcz zagadce, zrodzonej wokół śmierci komendanta.  "Kurs na śmierć" jest bowiem historią za sprawą, której Wojciech Wójcik przenosi nas wp

„Anioł Michał” - Łukasz Zygmunt Knyziak

  „Anioł Michał” to niewielkich rozmiarów książeczka dla dzieci napisana wierszem. Opowieść o wyjątkowej – bo prawdziwej przyjaźni ośmioletniego Stasia z jego osobistym Aniołem Stróżem.   Kogoś, kogo ma każdy z nas, choć czasem w różnej postaci. Niezależnie jednak od tego, jaką postać przybiera nasz Anioł Stróż on jest i to warto zapamiętać. O nim właśnie przypomniała mi ta książeczka. Historia nie tylko dla dzieci, która niejednemu dorosłemu czytelnikowi pozwoli na powrót zajrzeć w głąb siebie w poszukiwaniu przyjaciela. Łukasz Zygmunt Knyziak – autor tej opowieści do jej konstrukcji wykorzystał raczej mało popularną formę literacką, choć wyjątkowo piękną. Nie co dzień bowiem spotyka się opowiadanie pisane wierszem. Pełne rymów, które wpadają w ucho.   Idealne więc dla małego czytelnika, dla przedszkolaka i każdego, kto lubi gry słowne pełne humoru. Historia z tej książeczki ma swój początek w scenie ilustrującej trzech aniołów, które siedzą sobie gdzieś tam w niebie i rozgrywają