Przejdź do głównej zawartości


Czytaliście?

Znacie twórczość autora?

Macie w planach?

Mnie Tim Weaver skusił nie tyle szatą graficzną książki i wątkiem kryminalnym, ile krzykliwymi blurbami na okładce. Bo skoro powieść kierowana jest do fanów Harlana Cobena i Lee Childa to uznałam, że właśnie do mnie. Nie mogłam wiec pozwolić jej przemknąć niezauważoną obok. "The Times" również pisze o twórczości autora w samych superlatywach. Równie intrygująca wydaje się sama fabuła powieści.

"Pewna kobieta zatrzymuje samochód w urokliwym punkcie widokowym na wybrzeżu Somerset. Zostawia torebkę i telefon komórkowy na siedzeniu, ciska kluczyki w pobliskie zarośla − i znika.

Kamery przemysłowe rejestrują jej przyjazd, ale nie odjazd. Lynda Korin przepada bez śladu. Czy można po prostu rozpłynąć się w powietrzu?

Dla Davida Rakera, śledczego zajmującego się niewyjaśnionymi przypadkami zaginięć, którego zatrudniła siostra Lyndy, odpowiedź na pytanie, co stało się z zaginioną, to dopiero początek. Ważniejsze jest to, czy ciesząca się dobrym zdrowiem, zadowolona, dobrze sytuowana kobieta mogłaby chcieć porzucić swoje dotychczasowe życie. Czy mogłaby podjąć taką decyzję sama? A może ktoś zdecydował za nią?" (Opis pochodzi ze strony Wydawcy).

Rzeczywistość jednak okazała się nieco inna. Zdecydowanie nieprzychylna książce. Ja zaś mimo dobrych chęci nie byłam w stanie wgryźć się w tę historię. Myślami wciąż uciekałam do innej czytanej akurat powieści, zastanawiając się jednocześnie czy to "Nie wiesz, kim jesteś" jest tak mało zajmującą powieścią, czy też ta druga jest tak wybitną, iż nie pozwala mi oderwać od niej myśli.

Dlatego też książkę odłożyłam, z myślą o lepszych dla niej czasach w mojej przestrzeni. Być może wówczas dam się jej ponieść i nie skrzywdzę jej swoją opinią. Dam jej jeszcze raz szansę.

Wtedy ciąg dalszy opowieści o niej nastąpi.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu ALBATROS

Komentarze

  1. Szkoda, że nie udało Ci się wgryźć w tę historię jak piszesz. Mnie bardzo zachęciło wstępne porównanie do Lee Childa i Cobena.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"RZEKA KŁAMSTW - Grzechy młodości" - Edyta Świątek

Pierwsza część najnowszej sagi Edyty Świętek " Grzechy młodości " to powieść dość specyficzna. Historia o tym co na pozór zwyczajne przedstawiona w niezwykły sposób. To lubię.  Autorka odsłania nam losy polskiej rodziny Trzeciaków w przestrzeni lat siedemdziesiątych. Są to czasy, w których przychodziliśmy na świat, dojrzewaliśmy albo byliśmy w sile wieku — czasy dobrze nam znane. Dla młodych ludzi odległe, choć też nie zupełnie obce — zasłyszane przecież z opowieści rodziców i dziadów. Tymoteusz Trzeciak i jego żona Elżbieta popełnili niejako mezalians, za który przyjdzie im gorzko zapłacić. Przed Tymkiem na horyzoncie rozpościera się kariera i rozwój zawodowy. Znacznie gorzej wygląda jednak atmosfera w domu. Bark porozumienia między małżonkami mimo wielu wspólnie przeżytych lat, nie może wróżyć niczego dobrego. Drugi z braci pracuje w milicji, co w tych niespokojnych czasach u jednych budzi podziw i zazdrość a u innych pogardę i nienawiść. Szczególnie mocno

"Anegdoty z czterech stron świata" - Wybór i opracowanie: Wojciech Wiercioch, Jolanta Szymska-Wiercioch

" Anegdoty " to wyjątkowa publikacja. Książka, która wciąż czytam, ale nie strona po stronie. Ona jest jak łyk kawy o poranku, która rozpieszcza zmysły i daje kopa na resztę dnia. Jest niczym kieliszek brandy po obiedzie, który czyni go wyjątkowym. Równie dobrze może być idealną towarzyszką zabaw, myśli i towarzyskiej dysputy. Dobrym rozpoczęciem rozmowy lub jej zakończeniem. Błyskotliwym zdaniem i odpowiedzią na wiele pytań. " Czekajcie, zaraz wam coś przeczytam " - Powiedziałam ostatnim razem podczas odwiedzin znajomych, w chwili, gdy jeden z nich narzekał na swoje roztargnienie. Potem okazało się, że książka zdominowała nasze towarzystwo, a wiele z przeczytanych na głos anegdot z pewnością wyryło się w pamięci gości.

"Rzeki płyną, jak chcą" - Ałbena Grabowska

"Rzeki płyną, jak chcą" Ałbeny Grabowskiej to kolejna powieść obyczajowa o zabarwieniu historycznym, która na chwilę zabrała mnie światu. Autorka swoją sławę zawdzięcza jednak nie tej a innej bestsellerowej sadze pt. "Stulecie winnych", która w 2018 w gwiazdorskiej wręcz obsadzie przeniesiona została na ekrany. Film to jednak tylko film, wiec moje czytelniczki niemal wyrywają sobie tę powieści z rąk, a potem wracają po jeszcze. Teraz zaś czekają w kolejce po najnowszą powieść autorki, która jak mniemam z zakończenia, będzie lub winna mieć swoją kontynuację. Ale o tym słów więcej za chwilę. Książka Ałbeny Grabowskiej przekonała mnie, że to nie czasy, w których osadzona jest powieść, są ważne, a ludzie i ich historia. Historia prawdziwa, pełna wzruszeń, której nie brak sercowych rozterek i dylematów codziennej egzystencji. Bo serca zawsze biją tak sam, tak samo boli rozstanie, cierpienie, utrata, zdrada i tęsknota. Tak samo się kocha. Raz jawnie, raz w ukryciu i tak s