Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2020

" JESTEM JAK MOTYL" - Andrzej Grabowski

"Wszystko jest dziełem przypadku i tego, że lubię obcować z twórczymi ludźmi".    Andrzej Grabowki , to aktor powszechnie znany, który swoją autobiografią wypełnia luki, jakie w naszej pamięci powstały za sprawą jednej, niezwykle charakterystycznej roli, która to stała się niemal kultowa. Tym bardziej odnoszę wrażenie, że istotnym powodem, dla których powstała ta książka było pragnienie opowiedzenia właśnie o swojej karierze zawodowe i jej losach, która niejako umyka pospolitemu odbiorcy sztuki. Uwagę przykuwa też samo wydanie książki, które świetnie komponuje się z postacią autora, jak i liczne znakomite fotografie, kadry filmów i autorskie teksty samego Andrzeja Grabowskiego. " Jestem jak motyl " Andrzeja Grabowskiego jest czymś w rodzaju wspomnień, które sięgają jego najmłodszych lat. Do lat 50. XX wieku, do małego miasteczka zwanego Alwerią . Do jedynego w swoim rodzaju rynku, kapliczki, studni, a nawet rynsztoku płynącego wzdłuż drogi wysadzonej

"NA ŚWIĘTA PRZYTUL PSA" - Lizzie Shane

Ally Gilmore to wnuczka Hala i Rity, mieszkańców Pine Holle i zarazem właścicieli schroniska dla psów. Ally uwielbia odwiedzać dziadków i pomagać im przy psach. To takie odmienne od życia, które prowadzi w Nowym Jorku, gdzie pracuje jako fotografka w wielkim świecie mody i biznesu. Problemy dosięgają jednak nawet tego małego miasteczka i jej rodziny. Miasto właśnie odcięło fundusze dla schroniska, a to oznacza jego zamknięcie. Ally nie może się z tym pogodzić... Ben West, który przysłużył się niejako problemom Ally , jest świetnym facetem. Ma jednak swoje wady. Nie dopuszcza do siebie nikogo i bywa oschły, a jego całym światem jest dziesięcioletnia Astrid, którą opiekuje się od czasu śmierci jej rodziców. Kocha ją ponad wszystko, podobnie jak i to miastu, dla którego gotowy jest zrobić niemal wszystko, co w jego mocy. Mimo to ludzie wciąż mają go za Grincha . Pierwsze spotkanie Ally i Bena, też nie należy do najprzyjemniejszych. Ben targany jednak wyrzutami sumienia post

"WYMAZANI Z PAMIĘCI" - Piotr Borlik.

Piotr Borlik to autor zarówno powieści kryminalnych, sensacyjnych, thrillerów, jak i horrorów, czy choćby opowiadań z gatunku fantastyki. Jego utwory znaleźć można również w kilku branżowych czasopismach jak choćby " Histeria " czy też " Brama". Jak więc widać Piotr Borlik nie lubi zamykać się tylko w jednym gatunku literackim. Wciąż szuka nowych inspiracji, a to jak się okazuje, pozwala mu wciąż zaskakiwać czytelnika. Takową też i jest jego najnowsza powieść " Wymazani z pamięci " - przynajmniej dla mnie. Oryginalna, pełna wigoru i nieszablonowa powieść, w której mieszają się gatunki i nasze własne emocje. Dzieci ginęły od zawsze. Były ofiarami zabójstw, porwań i nieszczęśliwych wypadków. Nigdy jednak nie zdarzyło się tak, by te zaginione przed laty dzieci nagle się odnalazły. Do tego jeszcze wszystkie razem i w jednym czasie. W jednym miejscu i w identycznych ubraniach. Są za to w różnym wieku. Do ich zniknięcia doszło bowiem na przestrzeni

"Epizody z życia mojej mamy" - Iwona Żytkowiak

" Epizody z życia mojej mamy " Iwony Żytkowiak to bardzo intymna opowieść, która w sposób szczególny traktuje postać matki. Jest historią, która z pewnością zostanie odebrana też na wiele różnych sposobów. Jednych zdystansuje do siebie, a innych znów zachwyci, burząc mur pomiędzy czytelnikiem a jej bohaterem. A to z tej przyczyny, że jest powieścią niezwykle prawdziwą, w której trudno doszukiwać się literackiej fikcji. Autorka wydaje się w jej przypadku czerpać inspiracje do niej wprost z prawdziwego życia. Z życia, jakiego wszyscy znamy, doświadczamy lub pamiętamy. W ten sposób powstał zbiór kilkunastu, a dokładnie mówiąc dwunastu epizodów z życia jednej kobiety. Dwanaście jej osobliwych portretów, będących trochę jakby podglądaniem jej codzienności na przestrzeni wielu lat. Bez ubarwień, nadmiernego liryzmu i koloryzacji. Bez zbędnych wzruszeń i nadmiernej empatii. Chłodno i z dystansem. Mimo to może ona budzić w czytelniku emocje. Emocje wywołane choćby br

"Na dzielenie sposób nowy, samo wchodzi ci do głowy" - Adrian Markowski

Matematyka to trudna nauka, a zrozumienie jej wymaga czasem wiele cierpliwości, uwagi i zaangażowania. Opanowanie jej zasad nie dla wszystkich okazuje się też zawsze proste i zrozumiałe. W takim przypadku warto jej poświęcić nieco więcej czasu, zwłaszcza kiedy dziecko dopiero rozpoczyna przygodę z matematyką, niż później nadrabiać zaległości i potęgować niechęć do niej. Jedną z najtrudniejszych rzeczy, która okazuje się spędzać nierzadko sen z powiek rodziców i dzieci jest owa wspomniana przez autora tabliczka mnożenie, a potem i dzielenie, które nierzadko okazuje się jeszcze trudniejszym wyzwaniem dla młodych umysłów. Na szczęście jest wiele prostych metod i technik, które sprawią, że nauka nie tylko stanie się zabawą, ale i przynosi oczekiwane rezultaty. Jedną z takich metod proponuje Adrian Markowski — pisarz i poeta, redaktor i dziennikarz. Człowiek niewątpliwie całe życie związany ze słowem pisanym, którego jak się okazuje, fascynuje również matematyczna dydaktyka. K

"Kobieta i chłopiec" - Geert De Kockere, Kaatje Vermeire

" Kobieta i chłopiec " Geert De Kockere i Kaatje Vermeire niech nie zwiedzie was swoją wielkością, krótkim tekstem i bogato ilustrowanym wnętrzem. Nie jest to bowiem książka dla małych dzieci. Nie dla maluchów. A jeśli już to tylko w tandemie rodzic — dziecko. Będzie to wówczas zarówno okazją do wspólnej zabawy, jak i rodzicielskiego komentarza i rozmowy o wartościach, o problematyce utworu i wspólnego dialogu. Jednym z bohaterów tej subtelnej opowieści jest mały chłopiec. Chłopiec, którego imienia nie znamy. Nie wiemy też, ile ma lat i gdzie mieszka. Tak naprawdę nic o nim nie wiemy. Nic, co pozwoliłoby nam go zidentyfikować. Staje się tym samym bardzo symboliczną postacią. Kimś w kogo może wcielić się niemal każde dziecko i każdy dorosły. Nieco inaczej kształtuje się już za to historia tytułowej kobiety. Poznajemy ja jako kobietę — BABĘ. Wielką i paskudną. Postać budzącą lęk, niepokój, a zarazem swoistą ciekawość u chłopca. Groza, z jaką myśli on o napotkan

KOBIETY, KTÓRE MYŚLĄ ZA DUŻO" - Susan Nolen-Hoeksema

Któż z nas nie międliła choćby raz w swojej głowie tę samą sytuację od nowa i od nowa, nie rozpamiętywała przeszłość. Nie czuła się bezradna, zrozpaczona, osamotniona, pełna goryczy i smutku. Bez wyjścia z sytuacji. Nękana myślami, które tak naprawdę robiły nam więcej szkody niż były tego warte. Zabierały sen, radość życia, a czasem nawet przyjaciół. Z pewnością wiele z nas doświadczyło tego na własnej skórze. Epidemia ponurych myśli, albo inaczej rozpamiętywanie -  problem, który bardzo często dotyka właśnie nas kobiety. Nikt tak jak my nie potrafi zamartwiać się nawet błahą rzeczą: ubiorem, domem, pracą, dziećmi, zdrowiem, rodziną, nawet urlopem. Niestety nie prowadzi to do niczego dobrego. Może, co gorsza, okazać się pierwszym krokiem w drodze do depresji. A depresja jak wiadomo jest chorobą, która może dotknąć osoby w każdym wieku. Nieważne czy mamy naście czy kilkadziesiąt lat. Statystycznie jednak dwa razy częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Podobnie, jak i wspomniane

"Zapomniana piosenka" - Agata Bizuk

" Zapomniana piosenka " Agaty Bizuk to typowa świąteczna opowieść o miłości i świątecznym cudzie, który przytrafił się pewnemu młodemu mężczyźnie. Dominik jest wychowankiem domu dziecka. Trafił tam, mając zaledwie kilka lat. Po ukochanej mamie zostało mu tylko jedno zdjęcie i piosenka. Nie wie też, co się tak naprawdę stało. Wszelkie ślady po jego matce urywają się tamtego feralnego dnia. Nie ma nawet pewności czy tamta kobieta zmarła, czy może wciąż gdzieś żyje. A może zwyczajnie porzuciła go? Dziś Dominik ma dwadzieścia lat i ukochaną dziewczynę Ewę u swego boku. Małą kawalerkę, psa i pracę, która pozwala mu nie drżeć o kolejny dzień. Te jednak niewiele się od siebie różnią i nie dają dobrych widoków na przyszłość. Aż do chwili, w której młody chłopak poznaje Ksawerego, starszego pana z sąsiedztwa Ewy. To był wypadek. Ksawery złamał nogę. Pomógł mu Dominik i Ewa. Dziewczyna udawała nawet jego wnuczkę. A wszytko to po to, by móc być przy sąsiedzie i rozmawiać

"POWIEM TYLKO RAZ" - Lisa Gardner

Powiem tylko raz " to kolejna książka Lisy Gardner z cyklu " Detektyw D.D. Warren". Książka, która może uchodzić za jedną z lepszych powieści, które popełniła autorka. Wydaje się, być jedną z tych, z której bije bezkonkurencyjna dojrzałość i perfekcjonizm. Powieść na wysokim poziomie zarówno literackim, jak i fabularnym. Utwór z precyzyjnie przemieszana narracją z perspektywy trzech kobiet, których w żaden sposób nie można oskarżyć o powtarzalność. Znakomicie za to się uzupełniają, prowadząc do rozwiązania  inteligentnie zaprojektowanej intrygi kryminalnej. Jednocześnie tworzą kilka odrębnych historii kobiet. Flory, Evie i znanej z poprzednich książek Lisy Gardener - Detektyw D.D. Flora jest kobietą, która miesiącami była więziona, głodzona i gwałcona. Dziś, choć ocalała, nie miewa już ani romantycznych snów, ani marzeń. Nie potrafi nawet, oddzielić tego, co było, od tego, co jest teraz. Żyje w zamknięciu i nie chce mówić o tym, co było. Aż do chwili, w któ

"CZARNE ZIARNO" - Marta Zaborowska

" - Jeśli ta kobieta, która wynajęłaś, dogrzebie się do prawdy, wypłyną na wierzch wszystkie wasze brudy. - Nie ma takiej możliwości. O ile wszyscy zainteresowani będą trzymać buzię na kłódkę, nikt się o niczym nie dowie. A ta była glina? Znajdzie jedynie to, co ma znaleźć, i nic więcej. - Igrasz z ogniem. Obyś nie poparzyła sobie palców". W sylwestrową noc ofiarą morderstwa pada dziewiętnastoletni Leon Rawki. Do zabójstwa dochodzi w jego rodzinnym domu, w którym Nowy Rok świętowało zaledwie kilka osób: najbliższa rodzina i przyjaciółka siostry. Do zabójstwa przyznaje się od razu matka chłopaka, po czym trafia do aresztu. W jej winę nie wierzy jednak starsza z córek Maria. Niemal rok po tragedii wynajmuje detektyw Julię Krawiec, by ta znalazła prawdziwego sprawce mordu. Kiedy jednak Julia zaczyna drążyć temat, na wierzch wypływają niemal lawinowo sekrety i tajemnice rodziny Rawskich. Żaden jednak ze świadków (uczestników feralnego sylwestra) nie mówi prawdy. Tak

"WYZNANIE" - Jessie Burton

"TRZY KOBIETY I JEDNA TAJEMNICA. MIŁOŚĆ, KTÓRA ODURZA I NISZCZY. DECYZJA, KTÓRA ZMIENIA ŻYCIE. SŁABOŚĆ, KTÓRA STAJE SIĘ SIŁĄ."   " Wyzwanie " jest powieścią, która ujmuje słowem, stylem i swoją głębią. Jest po prostu piękna w całej swojej okazałości. Wręcz wytrawna. Poznanie bohatera zaś z jej perspektywy nabiera nowego znaczenia. Staje się ono niejako przestrzenią ponadczasową. Czego przykładem może być postać Connie . " Connie wiele mnie nauczyła. Dała mi przestrzeń i przykład, jak żyć świadomie i bez skruchy, jednocześnie zachęcając, żebym szukała własnego głosu, bez względu na to, jakim imieniem się posługuję". Wyjątkowo prawdziwa i przejmująca opowieść o kobietach, w których być może każda z nas znajdzie jakąś cząstkę siebie. Usłyszy swój wewnętrzny głos, a uciszy głosy innych, które wypierają nasze własne " ja". " Dopiero u boku Connie zaczęłam odkrywać własne ja, kwestionować to. Kim jestem, pytać, kim chcę być i jak to osi

"Anegdoty z czterech stron świata" - Wybór i opracowanie: Wojciech Wiercioch, Jolanta Szymska-Wiercioch

" Anegdoty " to wyjątkowa publikacja. Książka, która wciąż czytam, ale nie strona po stronie. Ona jest jak łyk kawy o poranku, która rozpieszcza zmysły i daje kopa na resztę dnia. Jest niczym kieliszek brandy po obiedzie, który czyni go wyjątkowym. Równie dobrze może być idealną towarzyszką zabaw, myśli i towarzyskiej dysputy. Dobrym rozpoczęciem rozmowy lub jej zakończeniem. Błyskotliwym zdaniem i odpowiedzią na wiele pytań. " Czekajcie, zaraz wam coś przeczytam " - Powiedziałam ostatnim razem podczas odwiedzin znajomych, w chwili, gdy jeden z nich narzekał na swoje roztargnienie. Potem okazało się, że książka zdominowała nasze towarzystwo, a wiele z przeczytanych na głos anegdot z pewnością wyryło się w pamięci gości.

"Miałą umrzeć" - Ewa Przydryga

Dobre książki lub te, które w ten czy inny sposób do nas trafiają, mają to do siebie, że zostają w nas na długo. Puszczają korzenie i zostawiają ślad w naszej pamięci. Wywołują jakąś reakcję. Dają poczucie doznania czegoś większego, ważnego. Wzbogacającego nasza wyobrażenie o świecie i niejednokrotnie nas samych. Są zbiorem wielu myśli i prawd Skrupulatnie i z mozołem stworzoną historią, która ma w sobie sens. Przekaz. Myśl. Refleksję. Myślę też, że tworzenie takich historii jak ta, którą znajdziecie w " Miałam umrzeć " nie należy do najłatwiejszych i wymaga od autora sporego zaangażowania, tego emocjonalnego też. Wejść w rolę bohaterki, której życie jest pasmem kłamstw, lęków i brakiem tożsamości...  Nie może być przecież rutyną, zwłaszcza w tak dobrze oddającej emocje powieści. Autorka sama zresztą przyznaje, że podczas jej tworzenia towarzyszyło jej dziwne uczucie, które przypominało spacer po lesie w czasie burzy. Nigdy nie wiesz, kiedy i gdzie uderzy piorun