Artur Justyński, autor, który w wolnych chwilach oddaje się wędkarstwu, górskim wyprawom i wspinaczkom, pieszym i rowerowym wycieczkom, a także filozofii religii, w tym także kulturze Słowian. Absolwent Politechniki Łódzkiej i Uniwersytetu Szczecińskiego, obecnie mieszkaniec Szczecina i autor kilkudziesięciu wierszy, kilkunastu opowiadań i kilku już powieści. I to jakich!!
„Cichy Zachód” to swoista
historia mocno starganego już życiem człowieka, mieszkańca jednej z
nadodrzańskich wsi, którą autor w znakomity sposób ubarwił i oddał w ręce
czytelnika spragnionego impresjonistycznych wrażeń. To opowieść łącząca
historie wielu ludzi, historie, bez których nie potrafilibyśmy trwać.
Dla wielu z nas, ludzi
zachodu powieść będzie daleko odsunięta od jakiegokolwiek banału. W tym
rozumieniu, iż postacie jak i jej składniki są nam wyjątkowo bliskie: Ziemie
Zachodnie i Odzyskane, które są dziś naszą „małą ojczyzną”, przesiedlenia,
których doświadczyli nasi przodkowie, przyjaźnie i konflikty, samotność w
obliczu grona ludzi, tęsknota za tym co znane a jednocześnie obce, wiara i
nadzieja w przyszłość, przemijanie…
„Cichy Zachód” to powieść
niezwykle intrygująca, zawierająca szereg nowatorskich myśli. Nie znajdziemy w
niej jednak odpowiedzi na nurtujące nas pytania, rozwiązania zagadek świata czy
choćby najbardziej prozaicznych spraw. Mimo to powieść stanowi inteligentne
źródło nowych doświadczeń czytelniczych. Jest popisem dla naszej wyobraźni i
sprawdzianem naszych dusz.
Ponadto niewielkich
rozmiarów utwór wydaje się skonstruowany w sposób odpowiadający naturze
człowieka. Czytając, bowiem „Cichy Zachód” ma się wrażenia ze świat zwolnił i
przycichł. Zaczynamy dostrzegać otaczającą nas rzeczywistość, powracamy
pamięcią do stanów nierzadko zapomnianych. Czujemy własny oddech i bicie serca.
Widzimy piękno w każdym kawału świata, naprawdę żyjemy. To niezwykłe jak bardzo udało się autorowi
wejść w głąb duszy człowieka, przywrócić go światu (choćby na chwilę) i
zainspirować najprostszym z możliwych sposobów – SŁOWEM.
Osobiście chętnie zaliczę
te powieść do literatury elitarnej. Może niezbyt trudnej w odbiorze, ale jakże
wysublimowanej, bogatej w kulturowe i literackie znaczenia. Wiem - takie
książki nie cieszą się zazwyczaj wielką popularnością, (w przeciwieństwie np. do kryminałów) ale ci, którzy zdecydują się
na spotkanie z twórczością Artura Justyńskiego, z pewnością będą nie tylko
zadowoleni, ale i doznają uczucia tak wzniosłego, jakiego tylko człowiek jest w
stanie doznać w obliczu literackich dzieł. Cieszy również fakt, że oto właśnie
pojawiła się kolejna powieść autora „Bejdak”.
Powieść polecam
szczególnie smakoszom słowa i prozy, która daje coś więcej niż tylko rozrywkę.