Drogi Czytelniku,
jeśli trzymasz w rękach tę książkę albo masz taki zamiar, to prawdopodobnie dlatego, że – tak jak ja – lubisz dobre kryminały. Takie, które nie tylko wciągają intrygą, ale też zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
To nie jest zwykła historia o zbrodni. Oczywiście znajdziesz tu wszystko, co w kryminałach najlepsze: tajemnicę z przeszłości, napięcie, niepewność i kolejne odkrycia, które zmieniają sposób patrzenia na całą sprawę. Ale ta książka robi coś więcej – zmusza do zastanowienia się nad tym, jak cienka bywa granica między sprawiedliwością a winą.
Główny bohater, Adam Górnik, to człowiek, który wydaje się mieć poukładane życie. Dobra praca, rodzina, stabilność. Problem w tym, że jego przeszłość skrywa sekret, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Jako nastolatek popełnił czyn, który miał zostać na zawsze pogrzebany. Kiedy jednak po latach wraca w miejsce tamtych wydarzeń, okazuje się, że przeszłość wcale nie zniknęła.
Chmielarz prowadzi tę historię w sposób, który doceni każdy miłośnik kryminałów – napięcie rośnie stopniowo, tropy prowadzą w różne strony, a bohaterowie nie są ani całkiem dobrzy, ani całkiem źli. To właśnie sprawia, że czyta się tę powieść z taką ciekawością: bo nigdy nie masz pewności, komu naprawdę można zaufać.
Mam nadzieję, że ta książka dostarczy Ci dokładnie tego, czego szuka każdy fan kryminałów: emocji, zaskoczeń i historii, która wciąga tak bardzo, że trudno ją odłożyć.
Życzę Ci świetnej lektury – i wielu godzin spędzonych na odkrywaniu kolejnych tajemnic tej opowieści.
Miłego czytania.
