Przejdź do głównej zawartości

 

SZYMEK – Piotr Kościelny

Moja ocena 6/6

 


꧁•⊹٭𝙉𝙞𝙚 𝙘𝙯𝙮𝙩𝙖𝙨𝙯 𝙠𝙧𝙮𝙢𝙞𝙣𝙖ł𝙤́𝙬? 𝙎𝙞𝙚̨𝙜𝙖𝙟𝙖̨𝙘 𝙥𝙤 𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙨́𝙘́ 𝙋𝙞𝙤𝙩𝙧𝙖 𝙆𝙤𝙨́𝙘𝙞𝙚𝙡𝙣𝙚𝙜𝙤 – 𝙯𝙢𝙞𝙚𝙣𝙞𝙨𝙯 𝙯𝙙𝙖𝙣𝙞𝙚.
𝙋𝙤𝙯𝙤𝙨𝙩𝙖ł𝙮𝙘𝙝 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙪𝙨𝙯𝙚 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙠𝙤𝙣𝙮𝙬𝙖𝙘́, 𝙤n𝙞 𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯ą 𝙟𝙪𝙯̇ 𝙘𝙤 𝙙𝙤𝙗𝙧𝙚.٭⊹•꧂

Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po książkę "Szymek" autorstwa Piotra Kościelnego. To intrygująca i szalenie emocjonalna powieść, która gotowa jest poruszyć wszystkie struny naszej wrażliwości. Porusza też ważne kwestie natury ludzkiej i społecznej: nienawiść, nietolerancje, przemoc, samobójstwa oraz wyzwania, z jakimi borykają się młodzi ludzie niezależnie od czasów, w których żyją. Książka ma też charakter wielowymiarowo. Łączy w sobie elementy kryminału, dramatu i psychologii. To lektura, która wciąga, porusza, zaskakuje, wzrusza do łez i skłania do głębokiej refleksji nie tylko nad człowieczeństwem, ale i wieloma różnymi aspektami współżycia społecznego, jego konformizmu i wyzwań jakimi obdarowuje nas życie.

***

To, że dzieła Piotra Kościelnego noszą w sobie siłę - wiedziałam, lecz jak wielką – przekonałam się dopiero po lekturze „Szymka”? Już „Dom” pozostawił na mnie głębokie piętno, ale to jak bardzo potargała mną ta historia było dla mnie zaskoczeniem.  Były chwile, kiedy chciałam ją porzucić – zbyt bolesna była bowiem narracja rozgrywająca się na kartach tej książki. Nie zdecydowałam się jednak na ten krok. Pozostałam w tym bólu, z łzami w oczach, aż do ostatniego zdania.

Nie zamierzam też osadzić tej książki na półce z kryminałami. I nie istotne jest to, że wplątana jest w nią zbrodnia, przemoc i intrygi śledcze. W moim odbiorze to opowieść dramatyczna. Autentyczny dramat ludzkiego istnienia, obserwowany praktycznie z perspektywy każdego z jej bohaterów. W tej opowieści trudno odnaleźć ślady radości życia. Jest ich tak niewiele. Na szczęście jednak są i tylko dzięki nim tli się nadzieja. Nadzieja na wypłynięcie z bagna doświadczeń. Choć nie dla każdego już.

Odwrócona jest w tej historii niej również rola czytelnika (typowa dla kryminałów), który wcale nie próbuje rozwikłać zagadki przestępstwa, a jedynie śledzi, jak robią to śledczy. Czytelnik wszystko już wie. On tylko czeka. Czeka na sprawiedliwość. Na prawdę.  Ale czy ona przyjdzie? A jeśli nawet? Czy pokona zło? Piętrzy się w niej nienawiść, zemsta, strach i niemoc. Towarzyszy naiwność i błahość. Aż chce się wyć w jej obliczu.

Powieść usytuowana jest w latach dziewięćdziesiątych, co nadaje tej historii szczególnego mroku. W pełni oddaje też realia ówczesnego życia. Napisana na dwa głosy, co nierzadko mrozi krew w żyłach, zwłaszcza kiedy do naszej świadomości dociera głos Szymka. Jego historia jest jak świdrujący dziki wiatr, który zagłusza wszystkie głosy wołania o pomoc. Mrozi krew w żyłach. Napina mięśnie, budzi lęk.

Czytanie tej książki to podróż przez ludzką psychikę, zanurzenie się w mroczne zakamarki emocji, które wydają się nie do ogarnięcia. To nie tylko thriller psychologiczny, ale także spojrzenie w głąb duszy ludzkiej. Kościelny stawia tym samym czytelnika w roli obserwatora nie tylko zbrodni, ale również ludzkich tragedii i prób radzenia sobie z nimi. To literatura, która zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury, zostawiając miejsce na refleksję nad naturą człowieczeństwa i jego zdolności do okrucieństwa, ale również do przebaczenia i samopomocy. "Szymek" to nie tylko książka, to doświadczenie, które trudno będzie zapomnieć.

Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...