
„Białe róże Petrsurga” to jednak przede wszystkim romans, świetnie napisany i wciągający. Bohaterowie tak jak w realnym życiu są targani namiętnościami, popełniają błędy, kochają i nienawidzą. Główną osią łączącą wszystkie wydarzenia jest rodzące się uczucie pomiędzy arystokratą Aleksandrem oraz Lenką - ubogą mieszczką i jak na powieść miłosną przystało, jest też ten trzeci, oraz ogrom przeszkód w rodzącym się uczuciu.
Ogromnym plusem powieści jest stworzenie nieszablonowych sylwetek bohaterów. Bohaterowie są plastyczni, ich życiorysy oraz osobowości ewoluują w trakcie wydarzeń. Tak jak zmienia się carska Rosja, tak każdy z bohaterów przechodzi przemianę pod wspływem wydarzeń tego niespokojnego czasu. Najciekawsza przemiana zachodzi w głównej bohaterce – Elenie. Charaktery bohaterów nakreślone są w tak niejednoznaczny sposób, że dobry bohater wcale nie będzie naszym ulubieńcem, a ten pozornie zły okaże się całkiem dobry. W powieści Joanny Jax nic nie jest „czarne ani białe”, nikt nie jest całkowicie dobry ani całkowicie zły tak jak w realnym życiu. To książka o silnych kobietach, które pozornie gorzej od mężczyzn przygotowane na te trudne czasy, paradoksalnie poradzą sobie zdecydowanie lepiej.
To, co ważne „Białe róże Petersburga” trzeba czytać głęboko, aby nie przeoczyć tego, co w niej najważniejsze. Książka ta jest ważnym manifestem dotyczącym tego, dlaczego wojna jest zła, jakie błędy popełniła arystokracja, dlaczego podniosłe idee socjalistów okazały się zwykłą mrzonką. Zdecydowanie polecam.
Ania
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Videograf