Przejdź do głównej zawartości

"TEN DZIWNY WIEK" - Kiley Reid



"Dziwny ten wiek" to książka, której macki wciąż czuję na sobie. Niby delikatne i bezbolesne, ale pod ich dotykiem wzdrygam się, a ciało przeszywa dreszcz. Głaszcze z siłą młota. Jest jak bluszcz, którego trudno wyplenić, który jakkolwiek by było, ma swój urok i właściwości, tyle tylko, że nie sposób nad nim zapanować.

Kiley Reid stworzyła jak dla mnie opowieść ponadczasową. Powołała do życia historię, która mocno wykracza poza ramy rasizmu. Mocną, sugestywną, krzykliwą, ale co ciekawe, nakreśloną z taką delikatnością słowa, iż trudno uwierzyć, że to mogło się w ogóle wydarzyć. Tym bardziej że to debiut autorki. W tej książce zadziwia zatem wszystko. Łącznie z tym, co ma szansę zrodzić się w umyśle czytelnika.

Na pozór to bardzo prosta historia. Historia młodej, czarnej kobiety, która na życie zarabia pełniąc rolę opiekunki do dziecka u jednej z zamożnych białych rodzin. Dla klientów ekskluzywnego supermarketu nie jest to jednak codzienny widok, dlatego jeden z jego pracowników kierując się własnymi uprzedzeniami, posądza ją o porwanie. Sprawa, choć szybko wyjaśniona nie ma jednak końca. Dla Emiry to dopiero początek jej historii. Jej wstydu, upokorzenia i próby zapomnienia tego, co przeszkadza w walce o własną godność. Ktoś jednak nagrał całe zamieszanie i teraz namawia Emirę do wszczęcia procesu, na co ona nie zamierza się zgodzić. Nie chce publicznego współczucia i obnażania własnych słabości. Nawiązuje za to bliższą znajomość z mężczyzną będącym autorem nagrania. Co ważne to biały mężczyzna. Emira jest równie nieufna mediom, jak i swojej pracodawczyni, która z niewiadomych dla niej powodów próbuje się z nią zaprzyjaźnić.
Alix jest za to  kobietą przyzwyczajoną do tego, że zawsze dostaje to, czego chce, ale co z tego skoro nienawidzi większości ludzi ze swojego otoczenia. W pogardzie ma ich paplaninę i ociekające fałszem, obłudą i brakiem jakiejkolwiek skromności słów. Życia pełnego schematów, z którego nie potrafi się jednak wyzwolić. I nie o odwagę to wcale chodzi. Jest tym samym w tych kobietach coś, co je bezwzględnie dzieli i przyciąga jednocześnie. Pewien schemat myśli i działań, któremu obie nie potrafią się wymknąć, przynajmniej nie w tej chwili. Ścieżka zaś którą zdecydowały się podążać, doprowadzi je do konfrontacji nie tylko z otaczającą je rzeczywistością, ale i z samą sobą.

"Ten dziwny wiek" to bez wątpienia powieść o rasizmie Tyle tylko, że w bardzo niecodziennym wydaniu. I nie on tylko jest bohaterem tej powieści, bo to zdecydowanie wielowarstwowa historia, która dotyka wielu współczesnych nam tematów, w tym: social mediów, rozwoju osobistego, marzeń i narzuconych przez współczesną kulturę sposobów myślenia. Relacji i podziałów na wielu płaszczyznach życia. Stąd też myśl o jej uniwersalności. Myśl o tej historii w relacji kobieta — kobieta i tego, kim tak naprawdę jesteśmy. Rodzi się też pytanie zasadnicze. "Czym jest wolność?" i "Czy jest w ogóle możliwa?" Wolność w tym dziwnym wieku.

Osobiste wrażenia z jej lektury każą mi myśleć o niej jak o arcydziele. Odsyłam więc do niej każdego, kto chciałby doświadczyć mądrej i głębokiej literatury, skreślonej naprawdę prostymi słowami, co w dużej mierze zawdzięczamy tłumaczce Paulinie Surniak. Składam ukłon w stronę tej książki i dziękuję za jej piękno i prawdę. Za klasę i wyjątkowość. Mnogość drobnych wątków, o których można by w obliczu tej historii napisać rozprawę i doznania z niej płynące. Za refleksję, o którą wcale dziś nie łatwo.

Jeszcze do niej wrócę :)


Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...