Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Pojechałam do brata na południe" - Karin Smirnoff

  To nie jest typowy szwedzki kryminał. Nie jest to też powieść do jakiej przyzwyczaiła nas skandynawska proza, choć ta w obliczu tej historii zdaje się mówić, że wciąż nas będzie zaskakiwać. Trudno więc "Pojechałam do brata na południe" Karin Smirnoff gatunkowo zaszeregować. Świetnie za to wpisuje się ona w znaną i cenioną prze wielu czytelników Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich.  Jej bohaterką jest Janakippo, kobieta, która po latach wraca w rodzinne strony, by pomóc bratu w walce z uzależnieniem. Jej pobyt w rodzinnym domu nie stanowi jednak sentymentalnej podróży w przeszłość. To coś znacznie trudniejszego. To powrót do bolesnych i traumatycznych przeżyć z dzieciństwa, które raczej chciałoby się wyprzeć z pamięci, niż wciąż je posiadać. Dlatego bohaterka wdzięczna jest za każdy taki zapomniany aspekt swego życia, czego akurat autorka nie oszczędziła czytelnikowi napastując go serią przytłaczających scen przemocy, zbrodni i problemów lokalnej społeczności. Choć z dr...

"Niegodziwość ojców" - Asa Larson

  Dawno temu w mojej biblioteczce pojawiła się seria książek Asy Larsson. Nie przeczytałam jej wtedy w całości, bo pewnie czas gonił, a w zasięgu była jeszcze całe mnóstwo innych książek. Potem o niej zapominałam. Aż do chwili, kiedy Wydawnictwo Literackie ogłosiło, że oto pojawi się na rynku nowa, nieznana nam dotąd powieść szwedzkiej autorki z Rebeką Martinsson w roli głównej. Przyznam, że niewiele pamiętałam z dawnych opowieści. Trudno było mi też odtworzyć w pamięci postać bohaterki. Nie miało to jednak znaczenia w obliczu tej książki. Choć nie powiem, pewien dyskomfort z tego powodu czułam. Z tyłu głowy miałam jednak sentyment wywołany tą serią. Uczcicie ogromnej sympatii do niej. Z zapałem więc siadłam do jej lektury, a na samą myśl, że przede mną ponad sześćset stron zajmującego kryminału, serce się radowało. „Bojre myślał o swoim ojcu, który przez te wszystkie lata leżał w zamrażarce na wyspie. Musi się dowiedzieć, jak do tego doszło. Jeśli to możliwe. Bo niewykluczone, ż...

"Zaginiona" Lisa Gardner

   To było jakieś piętnaście lat temu. Może trochę mniej - wtedy właśnie odkryłam twórczość Lisy Gardner. Potem porzuciłam ją na rzecz innych pisarzy, zwłaszcza polskiego kryminału, który z sukcesem rozwijał się na rodzimym rynku. Teraz na powrót z ogromną przyjemnością do niej wróciłam, i to za sprawą wznowionej "Zaginionej". Szalenie odpowiada mi ta nowa wersja książki. Idealny format, czcionka i kremowy, miękki papier. Czytaniu sprzyjają również krótkie rozdziały i przejrzystość akcji. Tradycyjna, trzecioosobowa narracja i fabuła, która naprawdę wciąga. Intrygujący jest też fakt, że w całą sprawę zamieszane są dzieci, a dokładniej mówiąc pewien kilkuletni chłopiec z sierocińca, który dopuszcza się rzeczy przyprawiających jego opiekunów o paniczny strach.  Ale od początku.  Rainie – to nasza zaginiona. Kobieta, która nie miała łatwego życia, a jej przeszłość spowija mrok. Wszystko wskoczyło na dobre tory dopiero z chwilą, kiedy poznała Pierca`a Quincy`ego - obecnie...

Pułapka na anioły.

Anielska powieść Marcina Grzelaka jest pułapką dla zmysłów. Wchodzisz w nią z myślą o przygodzie, a potem zostajesz tam już na zawsze. Podstępne anioły zrobiły coś jeszcze... W świecie pełnym przemocy, gdzie bije się dzieci, poniża kobiety, oszukuje wiernych, pije, rani i morduje, dały wyraz swej przebiegłości. Czy to nie za dużo na jedną powieść? Zła, które dopada jedną rodzinę? W wydaniu Marcina Grzelaka nie sposób tak o tym myśleć, bo prowadzi nas on niczym rodzic za rękę, ku przyszłości,  nadziei, która przecież wcale nie musi nadejść. Pianie o tej książce nie jest łatwe, podobnie jak i jej lektura. Nie oznacza to jednak, że kłębią się we mnie negatywne emocje. Wręcz przeciwnie. Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wrażenie wyjątkowo pozytywne, wbrew temu czego dotyka.  Wzbudziła szereg emocji i prawdopodobnie będzie jedną z najlepszych książek tego roku. A jej trudność wiąże się głównie z bólem jakiego doświadczają jej bohaterowie. Tęsknotą, rozpaczą i samotnością. B...

Kochankowie Burzy -Tom 3. Sekrety Różanego ogrodu - Elżbieta Gizela Erban

  Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki, a jeszcze dłużej z jej recenzją. Mimo iż dwa poprzednie jej tomy wspominam z rozczuleniem i ogromną sympatią. Zwyczajnie chyba nie miałam nastroju na klimatyczną powieść historyczną z wielką miłością w roli głównej - tak to sobie tłumaczę, bo taka dokładnie jest ta powieść. Kiedy jednak już sięgnęłam po trzeci tom "Kochanków burzy" - miło mnie on zaskoczył, bo miłość miłością, ale tu zadziało się znacznie więcej. Nastąpiła bowiem niesamowita ilość zwrotów akcji, których mam wrażenie, to dopiero początek. Panienka Nina doświadcza skrajnych emocji, podobnie jak i czytelnik. Na jaw wychodzi też coraz więcej tajemnic Makowa. Na ich miejsce szybko jednak wskakują nowe. Jawna antypatia pomiędzy Niną i hrabiną też wzbiera na sile. Nie powstrzymuje to jednak Pauli przed wyjawieniem Ninie własnej przeszłości, która młodą dziewczynę jawnie szokuje i przeraża. Wkrótce potem dochodzi do tragedii, która jest początkiem wielkich nieszczęść i...

" Pakudna historia" Bernard Minier

  Wygląda na to, że Bernard Minier jest jednym z tych nielicznych pisarzy, który zaskakuje mnie za każdym razem, kiedy tylko sięgam po jego powieść. Powiedzieć o nim więc, że jest przewidywalnym albo nudny, to niemożliwe. Chwilę temu np. czytałam "Lucię" - jego najnowszą powieść, która jest klasycznym kryminałem z bogatą kobiecą postacią w roli głównej. Powieścią pełną suspensu i zagadek. Tymczasem "Paskudna historia" jest już zupełnie czymś innym. Jest thrillerem o mrocznym i brutalnym usposobieniu. Powieścią pełną tajemnic z przeszłości i niewyjaśnionych zbrodni. Na swój sposób również powieścią drogi. Psychologicznym obrazem ludzkiej natury i zła, które czai się niemal na każdym kroku.  To zaś co zaskoczyło mnie w niej najbardziej, to jej konstrukcja i język. Czytelnik wielu rzeczy może się bowiem domyślać, albo wręcz spodziewać po jej fabule, mimo to czuje się nią zaintrygowany. Brnie w nią czekając na jej finał. Na prawdę, która wrze, pod przykrywką głęboko s...

Razem uratujemy świat, czyli co możemy zrobić, żeby ocalić Ziemię i nas samych - Gerda Raidt

  Dzięki Wydawnictwu Babaryba miała okazję zaprezentować już Państwu kilka książkowych publikacji, którym podejmowały się tematu ochrony i bezpieczeństwa naszego, jak i Ziemi. Jedna z nich była " Energia " , inną " Śmieci". Dziś przyszła pora na coś bardziej skondensowanego na książkę, która być może powie nam, co możemy zrobić, żeby ocalić Ziemię i nas samych. Książkę skierowaną do młodego czytelnika, co nie wyklucza również dorosłych przed zajrzeniem do niej. Tym bardziej że to często właśnie oni podpowiadają, kupują i kierują uwag swoich dzieci na książki, które winny znaleźć się w zasięgu ich ręki. W ich biblioteczkach. Musicie też wiedzieć, że " Razem uratujemy świat " jest też kolejną publikacją Gerdy Raidt , autorki, która otrzymała nagrodę Mądrej Książki Roku. Tym bardziej warto do niej zajrzeć i ja to robię. Książka zaczyna się prawie jak bajka. " Kiedyś, dawno temu... " - gdzie autorka odwołuje się do przeszłości. Do czasów...