Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Maleńka" - Anna H. Niemczynow

  " Maleńka " to ty i ja. W " Maleńkiej " jest wszystko to co najlepsze. " Maleńka " to życie, to pełne blasków i cieni. " Maleńka " to śmiech i łzy. Ściśnięte ze wzruszenia serca i złość na własne, powtarzalne błędy. " Maleńka " to więcej niż dobra książka. " Maleńka " to codzienność spotykana na ulicy. " Maleńka " to marzenia. Odwaga, która wyciąga do nas ręce. " Maleńka " to słowa, które są magią. To prawda o tym, kim jesteśmy. Kim być możemy. " Maleńka " to chwila, której nie warto zmarnować. I tak można by o niej bez końca... Bo " Maleńka " Anny H. Niemczynow to opowieść bardzo prawdziwa. Żywa i szczera do bólu. Opowieść, w której problemy nie biorą się znikąd. I z wielkim morałem. Które największe cierpienia potrafi przekuć w szansę na lepsze życie. To zresztą jest domeną autorki. Nie poddawać się. Nigdy. We wszystkim widzieć dobro i tym dobrem dzielić się z innymi....

Katarzyna Grochola

To już nie jest ta sama Grochola, która większość z nas miała okazję poznać dawno temu. To już nie jest ten sam styl. Nie to samo spojrzenie i nie ta zabawa. Dawna Grochola odeszła. Jest nowa, z nową powieścią o miłości, byciu razem i przemijaniu. Kiedyś wam o tym opowiem. Nie! Nie "kiedyś". Teraz, bo "kiedyś" oznacza obietnice bez konieczności jej spełnienia, a ta książka nie może czekać. Wy nie możecie. Ja nie chcę. Opowiem wam więc tu i teraz o "Miłości w cieniu słońca". Choć sama nie wiem co ona znaczy. Jeszcze. Może, kiedyś, rozłożę ją na czynniki pierwsze... I wtedy...  Jest On i jest Ona. Spotykają się przypadkiem, bo ktoś kogoś oszukała. Odszedł. Zostawił w rozpaczy. Wtedy rodzi się nadzieja. Szansa na nowe. W ciszy. W milczeniu. Bez słów. Za to w pamięci. Spotykają się znów. Ona mówi dużo. On bardzo niewiele. Zadaje sobie trud odpowiedzi na jej pytania, które spadają na niego niczym obuch. Potem ucieka. Tęskni. Dzwoni. Są razem. To razem jest jedn...

"Pożegnaj się" Lisa Gardner

  "Podsumujmy: mamy dziesięć zaginionych kobiet, jednego martwego studenta, szkolny sygnet, który łączy zaginioną kobietę X z nieżyjącym mężczyzną Y, oraz tajemniczego typa o dziwacznych upodobaniach. Czegoś brakuje? Dziesięciu ciał".   Tak zaczyna się ta szalenie brutalna i skomplikowana historia, która wielokrotnie odrzucała mnie od siebie. Nie było to jednak spowodowane niechęcią do powieści Lisy Gardenej, której prozę cenie sobie wyjątkowo, a samych scen, które z wiekiem przyprawiają mnie o coraz większe emocje. Te niechciane emocje. Te, którym towarzyszy lęk, odraza i niemoc wobec zła, które dotyka najbardziej niewinnych istot. Dzieci. Mocno zatem poturbowała mnie ta opowieść. Historia szaleńca, który dla zaspokojenia swoich chorych rządz wykorzystywał nie tylko pająki, ale i niczemu niewinnych ludzi. Kobiety, matki, córki i zagubionych chłopców, czyniąc z nich swoje ofiary. Uzależniając od siebie. Niszcząc je. Czas więc skończyć z tym procederem. Tyle tylko, ...

"Pod słońcem Florydy" Katarzyna Misiołek

   Każdy z nas potrzebuje wakacji. Dni wolnych od pracy.  Chwil, w których czas niby stanie w miejscu. Nic nierobienia albo słodkiej rozpusty. Dla mnie jedną z takich chwil było spotkanie z powieścią Katarzyny Misiołek. Przygodę z nią rozpoczęłam o poranku przy aromatycznej kawie, która stawia mnie na nogi każdego dnia. Tego dnia jednak nie zamierzałam zbyt szybko wyskakiwać z ciepłej pościeli. W planach miałam rozkoszować się książką aż do nocy. Wkrótce potem byłam już na "ty" z Igą, Edytą i Ignacym. Poznałam też Malikę, Cecylię i Sonię - najmłodszą z tej niesfornej rodziny. Za sprawą powieści przeniosłam się też do miejsca, które było mi dotąd zupełnie obce, Do Tarpan Sprind, małego miasteczka na Florydzie, które skrywa mroczne sekrety. Nie one jednak trzymały mnie kurczowo przez cały dzień przy jej boku. Tym czymś był skrywany od dawna związek dwójki bohaterów, którzy w tajemnicy przed rodziną oddają się miłosnym igraszkom. Cóż to są za igraszki. To dziki i namiętny ...

Donato Carrisi

Strach to czytać, ale jeszcze gorszym uczuciem będzie nie poznać twórczości Donato Carrisi. Książki Donato Carrisi przeleżały w ukryciu lata na bibliotecznej półce, zanim za sprawą jednej z nich odkryłam talent jednego z włoskich pisarzy, który nie tylko pisze, ale i zna się na prawie. Ukończył bowiem prawo ze specjalizacją w kryminologii.  Sukces za to przyniosła mu już jego pierwsza debiutancka powieść (2099) ZAKLINACZ. Kolejne jego powieści już tylko ugruntowała jego pozycję na światowym rynku. W polskim tłumaczeniu ukazało się już jedenaście dzieł jego autorstwa i nie podejrzewam, by był to koniec. Powieści włoskiego pisarza zbyt mocno zapadają w pamięci i dostarczają zdecydowanie wiele emocji, by można było o nich zapomnieć i nie chcieć więcej. Zwłaszcza jeśli jest się fanem oryginalnych kryminałów. Powieści sensacyjno-psychologicznych czy prawdziwych thrillerów zdolnych wywoływać uczucie gęsiej skórki. Moją ulubioną powieścią jak na razie jest jednak historia sprzątającego ...

"Aktoreczka" Barabara Wyoczańska

„Aktoreczka” Barbary Wysoczańskiej to jedna z najpiękniejszych powieści tego roku, co zawdzięcza niezwykłej subtelności języka i klasie opowiedzianych historii.  Barbara Wysoczańska kolejny raz daje już wyraz swojemu talentowi, który objawia się w postaci niesamowicie frapującej powieści. Książki, która jest wielowymiarową składanką wielu tematów, łączących wątki historyczne z subtelnym romansem. Nie bez znaczenia jest również język, powieści którym autorka operuje i który pozwala rozpłynąć się w lekturze "Aktoreczki". Tym razem jednak uciekamy poza czasy drugiej wojny światowej i z kraju nad Wisłą, choć jej echo wciąż mocno wybrzmiewa, a co ważniejsze jest zalążkiem jej fabuły. Bohaterem "Aktoreczki" jest bowiem polski fotograf Konrad Rogowski przebywający na emigracji w Nowym Jorku. Jego celem nie jest jednak ucieczka z wciąż "okupowanego" kraju, ale walka o sprawiedliwość i prawdę. Kieruje nim również chęć zemsty za krzywdy, których doznała jego rodzina...

"Emilka i potwory z legend" Kamila Stokowska

"Emilka i potwory z legend" Kamili Stokowskiej to książka z cyklu "Ziarenka piasku", która jest bardzo specyficzną opowieścią. Cechuje ją bowiem pewien szczególny walor, który pozwalać książkę nie tylko czytać, ale i bawić się nią. Zmusza ona do aktywności.  Aktywności na wiele sposobów. Pozwala zarówno na pracę z tekstem jak i kreatywne działania plastyczne. Książka ma bowiem w sobie takie strony, które pozwolą ujść naszej wyobraźni. Można w niej malować, ale nie trzeba. Zadania, które sugeruje autorka można wykonać też na osobnych kartkach, albo tak jak my na ziemniakach. ;) Książka może też zauroczyć swoją barwą. Żywymi kolorami i prawdziwie bajkowymi ilustracjami, na których naprawdę wiele się dzieje.   Dzieje się również wiele w samym tekście opowieści. Różne style i kolory słów pozwalają na znacznie efektywniejsze czytanie książki na głos, czego doświadczyliśmy osobiście czytając bajkę podczas jednych z zajęć z dziećmi w bibliotece. Ułatwiało to znacznie odp...