Przejdź do głównej zawartości

"Wyspa" - Victoria Hislop

 "Wyspa" to jedna z wielu książek Victrorii Hislop dostępnych na polskim rynku wydawniczym. Jednak dopiero za sprawą tego wydania i jej kontynuacji, czyli "Pewnej sierpniowej nocy" znalazła się ona w zasięgu moich zainteresowań. Niewątpliwie swój wkład ma w tym szata graficzna powieści, która przyciąga wzrok i intryguje niemal tak samo jak fabuła utworu osadzona w niezwykle malowniczej scenerii Grecji. Historia niemal czterech pokoleń kobiet, w tym jedna niebywale urzekająca i chwytająca za serce. To historia Marii, kobiety, której los nie szczędził cierpienia. To również historia jej starszej siostry i matki, którym nie dane było wspólnie iść przez życie. 

Historia ta nie ujrzałaby jednak światła dziennego, gdyby nie ciekawość Alexis, córki Sofii, która postanawia poznać rodzinne tajemnice i przeszłość matki, którą ta tak skrzętnie ukrywa przed światem. Świadectwem jej przeszłości jest tylko jedno zdjęcie, które zachowała. To para ludzi, która prawdopodobnie odgrywała ważną rolę w życiu Sofii, o których jednak ona sama nie chce mówić, co jeszcze bardziej intryguje jej córkę. Sofia tym razem nie zamierza jednak powstrzymywać Alexis przed prawdą o niej samej i jej przodkach. Nie tylko aprobuje jej podróż do Plaki, ale jeszcze daje jej list polecający do dawnej przyjaciółki z prośbą, by ta wyjawiła jej całą prawdę. Czas najwyższy bowiem zmierzyć się z demonami przeszłości. Tak też młoda kobieta z mglistego Londynu trafia wprost na słoneczne wyspy Krety, która niegdyś była kolonią trędowatych. Tam też poznaje historię swojej babki, matki, ciotki i prababki. Losy kobiet, dla których Spinalonga była domem lub przekleństwem i którym trąd odebrał życie lub szczęście. 

Tak też poznajemy poniekąd historię wyspy trędowatych. Maleńkiej wysepki zamieszkałej przez lata przez specyficzną ludność, która wbrew wszelkim pozorom nie przybywała tam po śmierć, o czym świadczą pozostałości na wyspie. Spinalonga nabrała bowiem charakteru małego państewka z własną gospodarką i kulturą. Sposób zaś w jaki organizowała się tam społeczność i jak radziła sobie z przytłaczająca ją rzeczywistością jest wręcz niesamowity. Urzeka i pozwala wierzyć w ludzką siłę przetrwania.   Pełen jest też dramaturgii, ale nie brak w niej również nadziei i wiary, przez co "Wyspa" staje się obrazem nie tyle ludzi trędowatych, co ich bohaterskich czynów i postaw. Obrazem ludzi dotkniętych nie tylko chorobą, ale i namiętnością. Miejscem, gdzie obok trądu rozkwita miłość. 

Czytałam tę historię wielokrotnie ze łzami w oczach. Pełna wzruszeń i wiary w szczęśliwe w zakończenie, które nie dla wszystkich bohaterów miało ten sam wymiar. Jest jednak w słowach autorki magia, która sprawia, że nawet śmierć ma swoje walory a na złe rzeczy można spojrzeć w dwójnasób. "Wyspa" wydaje się być też swoistym preludium do mocno rozwiniętej sagi rodzinnej na skalę "Siedmiu sióstr" Lucindy Rilej, czego zapowiedzią może być właśnie wydana powieść "Pewnej sierpniowej nocy". Książka, która jest uszczegółowieniem historii Anny i jej siostry na chwilę tuż przed ewakuację wyspy... i nie tylko.  Jak dobrze, że jest pod ręką. 

"Wyspa" to niezwykle wyrazista powieść. Konkretna historia miejsca, czasu i ludzi. Powieść pełna wrażliwości, empatii, ale i nienawiści. Leku i namiętności, które tak samo jak choroba potrafią doprowadzić do śmierci. Historia kobiet, tych pokornych i tych mniej zważających na konwenanse. Powieść pełna miłości, której oblicz nie sposób zliczyć. Od tej rodzicielskiej, po tę najbardziej namiętną i wyrachowaną.  Historia odwagi i poświęcenia. Nienawiści i żalu, który podsycany wstydem dzieli. PIĘKNA w swoim bólu i cierpieniu. 

Nie wahajcie się ani chwili by po nią sięgnąć. Książki takie jak ta pomagają nam być lepszymi ludźmi. 


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu ALBATROS


 


Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...