Przejdź do głównej zawartości

"OSZUSTKA" - Janelle Brown


"Podobno ciało, które utonie w jeziorze Tahoe, nie wypłynie na powierzchnię już nigdy. Lodowata temperatura wody i jej głębia sprzysięgły się przeciwko bakteriom. To, co kiedyś było człowiekiem, zamiast ulec rozkładowi, zostaje skazane na wieczny dryf w otchłani". Zanim jednak czytelnik odkryje znaczenie jeziora w tej historii, będzie zmuszony doświadczyć prozy przez wielkie "P". "Oszustka" Janelle Brown jest bowiem jedną z najznakomitszych powieści swego gatunku. Czwartą zaś w dorobku autorki i ponoć najlepiej przyjętą przez czytelników. Książka ta znalazła się również na liście Best Book of 2000. Platforma Amazon Prime przygotowuje zaś na jej podstawie serial, który ja obejrzę z wielką ciekawością. Choćby po to, by zweryfikować własne spostrzeżenia i móc na powrót spotkać bohaterki powieści: Nine i Vanessę - kobiety zdolne wiele poświęcić, wiele znieść, by jeszcze więcej zyskać.

Nina to sprytna oszustka i kobieta z zasadami. Jej ofiary to ludzie paskudnie bogaci i tacy, którzy zasłużyli w jej oczach na to, by odebrać im cząstkę ich własności. Swoje działania planuje długo i skrupulatnie. Nie jest zachłanna. Nie pozostawia śladów. Ma za to wspólnika - swojego chłopaka, z którym współpracuje od lat. Ta profesja nie przynosi jej bogactwa, ale pozwala spokojnie żyć. Do czasu, aż w jej domu zjawia się policja a jej matka słyszy diagnozę - "rak".  Nina czuje się wówczas podwójnie odpowiedzialna za siebie i za najbliższą jej osobę. Jedyną zresztą, która tak naprawdę ma. Nina wychowała się bowiem bez ojca, choć pamięć o nim wciąż się tli. U boku matki wiodła niemal koczowniczy tryb życia. Wciąż uciekając. Długo jednak wierzyła w amerykański sen, w purytański etos i to, że ciężka praca popłaca. Świat ludzi bogatych szybko jednak zweryfikował jej myśli i rzucił ją im na pożarcie. Dlatego też i pełna bólu i upokorzenia przez lata pielęgnowała swą nienawiść. Nienawiść wymierzoną głównie w jedną rodzinę - rodzinę Lieblingów. 

Kiedy więc nadarzyła się okazja dopaść jedną z rodu Liblingów, by dać upust swej od lat skrywanej złości i być może zapewnić matce środki na leczenie nie zastanawiała się ani chwili. Razem z Lachlanem weszła w to. Jej ofiarą miała zostać Vanessa Liebling - dziedziczka rodu i instagramowa celebrytka, która znalazła się akurat na życiowym zakręcie. Nina zamierzała przeniknąć do jej życia, odkryć jej sekrety a potem odebrać jej wszystko co ma. To miała być długofalowa inwestycja i ostatni taki skok. Coś jednak poszło nie tak. Nie tak jak zaplanowała sobie to Nina. I nie była to kwestia przypadku. Role się odwróciły. Nina wpadła w pułapkę, która ktoś postanowiła zastawić właśnie na nią. Do tego osoby, którym ufała najbardziej okazały się skrywać równie niebezpieczne co i bolesne sekrety. Ninie przyjdzie zatem zmierzyć się nie tylko z własnymi słabościami i trudnymi wspomnieniami, ale i z prawdą, która wywróci jej całym życiem. 

"Oszusta" nie jest jednak tylko historią Niny uwikłanej w intrygi i kroczącej po ścieżce bezprawia. To również historia dziewczyny zakochanej i skrzywdzonej. Jednak nie przez los, a ludzi. Pozbawionej szansy na prawdziwe uczucie i marzenia. A wszystko przez to, że ona i on wciąż potykali się o fundamentalne różnice w wychowaniu i własne możliwości, w których rolę odgrywał ich status społeczny. Fakt zaś, że została oszustką, był zaś tylko, skutkiem tego co spotkała ją w życiu, z czym musiała się zmierzyć i jakim presjom poddać. Nie była jednak wyzbyta uczuć. Miałą ich więcej niż chciałaby to przyznać nawet sama przed sobą, stając się w ten sposób jedną z najbardziej barwnych postaci w literaturze. Bohaterką, którą z pewnością zyska sympatię czytelników. W której niejeden z nas odnajdzie cząstkę siebie. Postacią intrygującą i taką, która zapadnie w naszej pamięci. Osobowością, która mimo swoich wad wzbudza zaufanie, co może wydać się w tym przypadku nieco paradoksalnie - ale tak właśnie jest. Podobnie jak zbrodnia, która pojawia się w tej historii. Śmierć, która nie ma jednoznacznego zabarwienia. Wobec której czytelnik może czuć dyskomfort. Może ją też popierać albo wzbraniać się przed jej akceptacją. To już jednak będzie zależeć od jego osobistych cech. Daje to jednak obraz zbrodni nieoczywistej. Nadaje krzywdzie i złu różnych odcieni szarości. Jakby autorka bawiła się nim.

Oszustka nie jest też jedyną postacią, która przyjdzie czytelnikowi poznać nieco bliżej. Jest nią również Vanessa Liebling - ofiara Niny. Kobieta, której autorka poświęca znaczną część tej historii przybliżając nam jej postać z wielu perspektyw. Początkowo w roli córki milionera, siostry ekscentrycznego brata i buntowniczki. Potem gwiazdy Instagrama i wreszcie dziedziczki rodu. Kobiety, której wiele drzwi otwierało jej już samo nazwisko. Tak było jednak do czasu. Świat wirtualny w którym żyła, daleki był codziennej rzeczywistości, z którą wkrótce przyszło jej się zmierzyć. Nie każdy w jej otoczeniu był też gotowy dzielić się swoim życiem, tak jak ona. Dziedzictwo zaś, którym ją obdarzono było jak widmo. Pomniejszało ja i przytłaczało. Vanessa jest też postacią, za sprawą której autorka przemyca w treści wiele ważnych aspektów naszego życia.  Przypomina o wartościach i tym co tak naprawdę jest ważne w byciu szczęśliwym. "Bo kiedy dokumentujesz wszystko, co robisz, przestajesz żyć sam dla siebie i zaczynasz żyć dla innych, jakbyś występowała w przedstawieniu". A nie o to przecież w życiu chodzi. 

Stąd też powieść Janelle Brown prócz dobrej rozrywki na wysokim poziomie pobudza również do refleksji. Zmusza do postawienia sobie wielu osobistych pytań. Być może nawet do podjęcia ważnych decyzji. Czasem rozczula i uczy. Uczy bycia sobą. Popycha do życie w zgodzie z własnymi marzeniami i w świecie, który my wybierzemy dla siebie, nie inni. Jest książką nad wyraz mądrą, zważywszy jej usytuowana w dziale powieści kryminalnych, sensacyjnych, co ja uważam za wielki błąd - bo to może pobawić jej uwagi wielu czytelników. "Oszustka" jest ponad to. Jest powieścią oszałamiającą zmysły. Powieścią, w której rozczula każdym słowem i zdaniem. Piękną, subtelną, grającą na emocjach. Powieścią wyjątkowo na czasie. Przestrogą i głosem, w który warto się wsłuchać.

Książka pozyskana dzięki współpracy ze Sztukater.pl 



Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...