Nina
to sprytna oszustka i kobieta z zasadami. Jej ofiary to ludzie paskudnie bogaci
i tacy, którzy zasłużyli w jej oczach na to, by odebrać im cząstkę ich
własności. Swoje działania planuje długo i skrupulatnie. Nie jest zachłanna.
Nie pozostawia śladów. Ma za to wspólnika - swojego chłopaka, z którym
współpracuje od lat. Ta profesja nie przynosi jej bogactwa, ale pozwala
spokojnie żyć. Do czasu, aż w jej domu zjawia się policja a jej matka słyszy
diagnozę - "rak". Nina czuje się wówczas podwójnie
odpowiedzialna za siebie i za najbliższą jej osobę. Jedyną zresztą, która tak
naprawdę ma. Nina wychowała się bowiem bez ojca, choć pamięć o nim wciąż się
tli. U boku matki wiodła niemal koczowniczy tryb życia. Wciąż uciekając. Długo
jednak wierzyła w amerykański sen, w purytański etos i to, że ciężka praca
popłaca. Świat ludzi bogatych szybko jednak zweryfikował jej myśli i rzucił ją
im na pożarcie. Dlatego też i pełna bólu i upokorzenia przez lata pielęgnowała
swą nienawiść. Nienawiść wymierzoną głównie w jedną rodzinę - rodzinę
Lieblingów.
Kiedy
więc nadarzyła się okazja dopaść jedną z rodu Liblingów, by dać upust swej od
lat skrywanej złości i być może zapewnić matce środki na leczenie nie
zastanawiała się ani chwili. Razem z Lachlanem weszła w to. Jej ofiarą miała
zostać Vanessa Liebling - dziedziczka rodu i instagramowa celebrytka, która
znalazła się akurat na życiowym zakręcie. Nina zamierzała przeniknąć do jej
życia, odkryć jej sekrety a potem odebrać jej wszystko co ma. To miała być
długofalowa inwestycja i ostatni taki skok. Coś jednak poszło nie tak. Nie tak
jak zaplanowała sobie to Nina. I nie była to kwestia przypadku. Role się
odwróciły. Nina wpadła w pułapkę, która ktoś postanowiła zastawić właśnie na
nią. Do tego osoby, którym ufała najbardziej okazały się skrywać równie
niebezpieczne co i bolesne sekrety. Ninie przyjdzie zatem zmierzyć się nie
tylko z własnymi słabościami i trudnymi wspomnieniami, ale i z prawdą, która
wywróci jej całym życiem.
"Oszusta"
nie jest jednak tylko historią Niny uwikłanej w intrygi i kroczącej po ścieżce
bezprawia. To również historia dziewczyny zakochanej i skrzywdzonej. Jednak nie
przez los, a ludzi. Pozbawionej szansy na prawdziwe uczucie i marzenia. A
wszystko przez to, że ona i on wciąż potykali się o fundamentalne różnice w
wychowaniu i własne możliwości, w których rolę odgrywał ich status społeczny.
Fakt zaś, że została oszustką, był zaś tylko, skutkiem tego co spotkała ją w
życiu, z czym musiała się zmierzyć i jakim presjom poddać. Nie była jednak
wyzbyta uczuć. Miałą ich więcej niż chciałaby to przyznać nawet sama przed
sobą, stając się w ten sposób jedną z najbardziej barwnych postaci w
literaturze. Bohaterką, którą z pewnością zyska sympatię czytelników. W której niejeden
z nas odnajdzie cząstkę siebie. Postacią intrygującą i taką, która zapadnie w
naszej pamięci. Osobowością, która mimo swoich wad wzbudza zaufanie, co może
wydać się w tym przypadku nieco paradoksalnie - ale tak właśnie jest. Podobnie
jak zbrodnia, która pojawia się w tej historii. Śmierć, która nie ma
jednoznacznego zabarwienia. Wobec której czytelnik może czuć dyskomfort. Może
ją też popierać albo wzbraniać się przed jej akceptacją. To już jednak będzie
zależeć od jego osobistych cech. Daje to jednak obraz zbrodni nieoczywistej.
Nadaje krzywdzie i złu różnych odcieni szarości. Jakby autorka bawiła się nim.
Oszustka
nie jest też jedyną postacią, która przyjdzie czytelnikowi poznać nieco bliżej.
Jest nią również Vanessa Liebling - ofiara Niny. Kobieta, której autorka
poświęca znaczną część tej historii przybliżając nam jej postać z wielu
perspektyw. Początkowo w roli córki milionera, siostry ekscentrycznego brata i
buntowniczki. Potem gwiazdy Instagrama i wreszcie dziedziczki rodu. Kobiety,
której wiele drzwi otwierało jej już samo nazwisko. Tak było jednak do czasu.
Świat wirtualny w którym żyła, daleki był codziennej rzeczywistości, z którą
wkrótce przyszło jej się zmierzyć. Nie każdy w jej otoczeniu był też gotowy
dzielić się swoim życiem, tak jak ona. Dziedzictwo zaś, którym ją obdarzono
było jak widmo. Pomniejszało ja i przytłaczało. Vanessa jest też postacią, za
sprawą której autorka przemyca w treści wiele ważnych aspektów naszego
życia. Przypomina o wartościach i tym co tak naprawdę jest ważne w byciu
szczęśliwym. "Bo kiedy dokumentujesz wszystko, co robisz,
przestajesz żyć sam dla siebie i zaczynasz żyć dla innych, jakbyś występowała w
przedstawieniu". A nie o to przecież w życiu chodzi.
Stąd
też powieść Janelle Brown prócz dobrej rozrywki na wysokim poziomie pobudza
również do refleksji. Zmusza do postawienia sobie wielu osobistych pytań. Być
może nawet do podjęcia ważnych decyzji. Czasem rozczula i uczy. Uczy bycia
sobą. Popycha do życie w zgodzie z własnymi marzeniami i w świecie, który my wybierzemy
dla siebie, nie inni. Jest książką nad wyraz mądrą, zważywszy jej usytuowana w
dziale powieści kryminalnych, sensacyjnych, co ja uważam za wielki błąd - bo to
może pobawić jej uwagi wielu czytelników. "Oszustka" jest ponad to.
Jest powieścią oszałamiającą zmysły. Powieścią, w której rozczula każdym słowem
i zdaniem. Piękną, subtelną, grającą na emocjach. Powieścią wyjątkowo na
czasie. Przestrogą i głosem, w który warto się wsłuchać.
Książka pozyskana dzięki współpracy ze Sztukater.pl