Przejdź do głównej zawartości

"Przyjdzie pogoda na szczęście" - Wioletta Piasecka

"Przyjdzie pogoda na szczęście" to druga po "Przyjdzie pogoda na miłość" część przygód trzech niezwykłych kobiet. Kobiet, którym los nie szczędził zawirowań. Które w życiu zaznały już niemal wszystkiego.

Magda zajrzała w oczy nawet śmierci. Nie ta jednak stała się jej największą udręką. To był jej mąż. Człowiek pozbawiony jakiejkolwiek godności, odpowiedzialności, a na dodatek skłonny do najgorszych czynów. Facet, któremu niegdyś zawierzyła życie, pokochała i dała rodzinę, o jakiej mógłby pomarzyć niejeden z nas. Tymczasem w zamian dostała tylko łzy i cierpienie. I córkę, którą kochała nad życie. Dziecko, dla którego była gotowa iść na każdą wojnę. Dla jej dobra. Dla dobra rodziny i rodzinnego interesu. Nie zrobiłaby by tego jednak sama, bez wsparcia prawdziwych przyjaciół. Tych starych i tych nowo poznanych.

Joanna tymczasem wciąż zmaga się z odrzuceniem i zdradą. Podwójną, bo prócz ojca straciła jeszcze ukochanego. Każdy z nich ją zawiódł. Oszukał i wykorzystał. Każdy też na swój sposób ją kochał. Ta miłość była jednak ułomna. Stąd też tyle bólu w jej sercu. Mimo to Joanna z pomocą przyjaciółek próbuje stanąć na własne nogi. Z dala od mężczyzn, za to pełna marzeń. Marzeń o rodzinie i matce, której nigdy nie miała. I tu los wydaje się igrać z jej uczuciami. Zabiera jej jedno, a zwraca drugie. Tylko czy to wystarczy, by na nowo poczuć szczęście? Ukoić serce?

Zuzanna również próbuje poradzić sobie z życiem pełnym hejtu i nienawiści. Chciałaby poukładać je na własnych zasadach. Na nowo. Uciec od pogardliwych spojrzeń i wiecznego oceniania. Tyle tylko, że wciąż trafia na niewłaściwych ludzi, którzy albo chcą ją wykorzystać, albo bawią się jej kosztem. Wciąż pakuje się w kłopoty. Rodzina się jej wyrzekła, bo przynosi wstyd. Nie ważne, że stale przelewa im pieniądze. Nawet oni na niej żerują. Zuza ma dość. Naprawdę dość. I nie ma komu zaufać w tej branży. Magda i Joanna wspierają ją jak mogą, ale cudów nie zdziałają. Zuza nie zamierza się jednak poddać. Mam pewien as w rękawie, które najwyższy czas wykorzystać i odzyskać swe dobre imię.

Trzy młode kobiety stawiają więc czoła przeciwnościom losu, by na powrót zawalczyć o własne szczęście. Wspierają się, motywują i dbają o siebie jak mało kto. Popełniają też błędy. Dopadają je dylematy. Płaczą, zaciskają pięści, czasem potykają się, ale nie tracą nadziei. Wierzą, że im się uda. Z pomocą innych. Bo ludzi o dobrym sercu okazuje się, być tyle samo co zimnych, pozbawionych skrupuł drani.

I przyznaję, że choć typowa powieść kobieca nie wiedzie prymu w mojej biblioteczce, to takie książki jak te mogłabym czytać niemal naprzemiennie z kryminałem. A może nawet częściej. Przejmujące, szlachetne i pełne troski opowieści o kobiecej duszy. Wzruszające historie pełne perypetii i nieodgadnionych ludzkich ścieżek. Książki mające w swej puencie morał. Dające wiarę w kobiecą siłę i przyjaźń, która odgrywa w tej powieści szczególną rolę.

"Przyjdzie pogoda na szczęście" oraz "Przyjdzie pogoda na miłość" (od której zalecam czytanie) to coś jakby życie w pigułce. Kwintesencja myśli, zdarzeń i losów. Jakby świat zapomniał o innych ludziach i postanowił obdarować wszystkimi niemal emocjami i doświadczeniami tylko te trzy kobiety. Jakby wystawił je na próbę losu. Testował. Stąd też akcja pędzi niczym górski potok. Pełna jest też niespodzianek, zakrętów i wyboistych dróg. Nic więc dziwnego, że nie sposób się z niej oderwać. Takie właśnie historie lubię. Bajki dla dorosłych o Kopciuszku (Trzech Kopciuszkach), w których dobro zwycięża, a zło z impetem przegrywa.


To emocjonalny rollercoaster - mówię ja i Agnieszka Lis. 

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu  Szara Godzina

Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...