Przejdź do głównej zawartości

ŁASKA - Anna Kańtoch

 


Zastanawiam się co i jak napisać, jak zrelacjonować moje spotkanie z "Łaską" byście i wy dali się na nią namówić. O ile już nie poznaliście historii Marysi, która w wieku sześciu lat zaginęła na kilka dni w lesie, a kiedy znów pojawiła się na łonie rodziny, doznała, jak mawiała jej ciotka "łaski zapomnienia". Ta łaska pozwoliła jej wyprzeć z pamięci minione traumatyczne wydarzenia i żyć dalej. Tak mija trzydzieści lat. W pamięci dorosłej już Marii pozostaje jedynie wspomnienie Kartoflanego Człowieka, które odżywa za sprawa jednego z rysunków jej ucznia, który zwraca się też do niej jak do kogoś, kto "wie". Ale co wie? - zadaje sobie to pytanie Maria. Tak też zaczyna się prywatne śledztwo kobiety, która próbuje, nie tylko dowiedzieć się co przydarzyło się jej przed laty, ale i dlaczego zginął Wojtek — jej uczeń, a potem kolejny...

Tak też wkraczamy do małego, mrocznego miasteczka z lat osiemdziesiątych, gdzie prawda nie koniecznie jest pożądana, a wielu z mieszkańców woli by wydarzenia sprzed lat i to, co teraz przydarza się nastolatkom, pozostało wciąż w ukryciu. Podejrzanym jest niemal każdy. Tajemnica piętrzy się z każdym kolejnym wydarzeniem. Atmosfera powieści gęstnieje, aż w końcu nas zaskakuje w najlepszym stylu. To, co mnie szczególnie ujmuje w takich historiach to również fakt sprowadzenia powieści do czasów, w których nie dominowała technologia, co pozwala z kolei skupić się na człowieku. To on staje się też kluczem do rozwiązania zagadki. I tak od słowa do słowa, i mamy... No właśnie? Ciekawe ilu z was zaskoczy finał tej historii, która wcale taka oczywista nie jest.

A zatem kolejna powieść Anny Kańtoch za mną. Kolejna kryminalna perełka w mojej kolekcji. Powieść, przez którą się mknie z rozkoszą. Brzmi dziwnie zważywszy, że mowa jest tu o zbrodni, ale tak właśnie jest. Styl i narracja, przez którą prowadzi nas Kańtoch jest po prostu rewelacyjny. Niczym bułka z masłem ;) . Uwielbiam ją.

Edymon


Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...