Przejdź do głównej zawartości

Bohater z przypisu - wiersz



Bohater z przypisu

W ręku gruszka.
Soczysta.
Już wiem, jaki będzie jej smak,
zanim zdążę nagryźć jej brzeg.

Kropla lepkiego soku
spływa po palcu.
Kap.
To nic.
To takie ludzkie —
nie wszystko zostaje na miejscu.

Za oknem mgła
robi porządki w krajobrazie.
Coraz mniej widać w dali
i chyba o to chodzi.

Chłód stoi na czatach.
Nie chce się wychodzić —
Codzienność zimowej aury
ma dziś swoje rację.

W tle gra muzyka.
Nie słucham jej dokładnie,
raczej pozwalam jej być.
Po prostu brzmi
i z tym mi dobrze.
Tak zwyczajnie.

Myślę o kawie.
Jeden łyk.
Słodkiej, pachnącej,
pod kocem.
Dlaczego nie.

W taki dzień
chcę tylko ciepła.
Sięgam więc po koc,
jest kawa,
Lampka zapala się sama
jakby wiedziała.
Książka na kolanach
robi za pretekst. 

A potem
zanurzam się w marzeniach.
O tobie.
Bohaterze dnia —
nie z pierwszych stron,
raczej z przypisu,
bez którego
nie byłoby tej historii.