Przejdź do głównej zawartości

Drzewa



Absurd, satyra i zbrodnia i kryminał, który nie chce być kryminałem.

„Drzewa” – Percival Everett 

To nie była miłość od pierwszej strony. Na początku zgrzytał język – a może samo tłumaczenie. Te „żeś”, „żeście”, sposób mówienia niektórych bohaterów wytrącał z rytmu, burzył płynność czytania i sprawiał, że co chwilę się zatrzymywałam. Przez moment myślałam nawet, że ta książka będzie mnie bardziej męczyć niż wciągać.

A potem… coś się przestawiło. Jakby ten osobliwy język przestał być przeszkodą, a stał się częścią świata. I nagle zaczęło iść gładko. Wsiąkłam w powieść dziwną, trochę absurdalną, zupełnie nie do zaszufladkowania.

„Drzewa” tylko udają kryminał. Zbrodnie są, śledztwo też, ale to nie ono jest tu najważniejsze. Ta książka opiera się na dialogach – i to one niosą ciężar ironii, satyry i gniewu. Everett pisze o strachu, nienawiści i rasowych konfliktach w Ameryce, ale robi to w sposób bezczelny, momentami śmieszny, a przez to jeszcze bardziej niepokojący.

Jest zdanie, które zostało ze mną na długo: „Myślisz, że biali po prostu boją się czarnych mężczyzn? Myślę, że to sport.” Niby rzucone mimochodem, a trafia jak obuchem.

Przyznam, że potrzebowałam czasu, żeby ogarnąć bohaterów (tak – skończyło się nawet robieniem listy), ale kiedy już ich poznałam, wracałam do tej książki jak bumerang. Niby męcząca, a jednak hipnotyzująca. Ciekawiła mnie fabuła, ironiczne dialogi, oryginalność stylu i to, jak autor rozgrywa temat zemsty i sprawiedliwości.

Z jednej strony „Drzewa” wydają się mistrzowsko napisane, z drugiej – to zdecydowanie nie jest książka, która połkną masy. I bardzo dobrze. To kryminał tylko na pokaz, a tak naprawdę mocna satyra i opowieść o duchach przeszłości, które wcale nie chcą zostać przeszłością.

Nie znam drugiej takiej książki. A to dla mnie najlepsza rekomendacja. Teraz pozostaje jedno – zapolować na wcześniejszą powieść Everetta. 

Edymon

Popularne posty z tego bloga

  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...

„Chłopiec z latawcem” Khaleda Hosseini

  Recenzja książki „Chłopiec z latawcem” Khaleda Hosseiniego Nie wszystkie książki zostają z czytelnikiem na długo. Nie wszystkie odciskają ślad w sercu i umyśle, zmuszając do stawiania pytań o moralność, lojalność i odkupienie win. Chłopiec z latawcem Khaleda Hosseiniego jest powieścią, która nie tylko porusza — ona zostaje pod skórą, wgryza się w emocje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To debiutancka powieść Hosseiniego, a zarazem historia, która otworzyła przed czytelnikami na całym świecie drzwi do Afganistanu — nie tego z suchych newsów czy nagłówków gazet, ale tego pełnego barw, zapachów, dziecięcych marzeń i nieodwracalnych dramatów. O czym opowiada? To historia Amira — chłopca z kabuluńskiej elity, który dorasta w cieniu nie tylko oczekiwań ojca, lecz także własnych lęków i słabości. U jego boku jest Hassan, syn służącego, jego przyjaciel z dzieciństwa, chłopiec o bezgranicznej lojalności i czystym sercu. Łączy ich dziecięca przyjaźń, wspólne wypuszczanie latawców i op...