Przejdź do głównej zawartości

"POWRÓT ANNY" - Lisa Scottoline


Twórczość Lisy Scottoline jest mi znana od wielu lat.  Co jakiś czas sięgam po jej książkę, wiedząc, że czeka mnie pełna emocji i wrażeń lektura. Jak dotąd nigdy mnie nie zawiodła. Tak było i tym razem. Powiem więcej - ta powieść wydaje się, być nawet jedną z lepszych. A śmiem tak twierdzić z wielu powodów. 

Jednym, z nich jest oczywiście wątek podejmowany w powieści. Temat rodzicielstwa, który w tym przypadku okazuje się być dla Maggie wyjątkowo trudny. Zarówno tuż po narodzinach małej Anny jak i po wielu latach, kiedy Anna wkracza w jeden z najtrudniejszych dla siebie okresów życia. Jej relacje z matką nigdy też nie były poprawne. Nawet się nie znają. Śmierć ojca, który ją wychowywał zmienia jednak wszystko. Teraz obie mają okazję poznać się na nowo. Znów stać się rodziną, taką o jakiej zawsze obie marzyły. 

Maggie swoje marzenie zrealizowała tylko po części. Jest bowiem w związku z Noah - samotnie wychowującym syna wdowcem. Razem jednak nie mają dzieci. Powrót Anny wydaje się więc dla niej spełnieniem. Nie sądziła nawet, że jeszcze kiedykolwiek będzie jej dane poczuć się matką swojego jedynego dziecka. Anna wydaje się być równie usatysfakcjonowana istniejącą sytuacją, zwłaszcza, że wiele sobie wyjaśniły a prawdy, które były jej dotąd znane okazały się kłamstwem. Piękna Anna okazuje się jednak wyjątkowo rozpieszczoną nastolatką. Sprzyja temu również majątek, który odziedziczyła po śmierci ojca. Nie lubi sztywno narzuconych zasad i podporządkowywania się czemukolwiek. Jej matka w przeciwieństwie do Noah nie dostrzega jednak zagrożeń płynących z zachowania córki, co komplikuje mocno jej relacje z mężem. Sprawy przybierają wręcz dramatyczny obrót. 

Wkrótce potem Anna zostaje zamordowana, a oskarżonym o tę zbrodnię jest oczywiście jej ojczym. I tu wkraczamy wprost na salę sądową, gdzie dzień po dniu toczy się sprawa. Przyglądamy się jej jednak nie od początku a od końca, cofając się krok po kroku w czasie. Następuje też cały szereg retrospekcji wydarzeń aż do dnia śmierci Anny. Potem stajemy twarzą w twarz z rzeczywistością, która zapiera dech w piersiach. Na jaw wychodzą bowiem tajemnice i fakty, o których nie śmialibyśmy nawet pomyśleć. Szokujące i nieprawdopodobne, w świetle których życie tej rodziny to prawdziwy kalejdoskop. 

"Powrót Anny" okazała się więc jedną z najbardziej zaskakujących powieści jakie czytałam. Znakomitym, trzymającym od początku, aż do ostatniej strony dramatem rodzinnym, w którym psychologia postaci odgrywa znaczącą rolę. Jest też powieścią, w której wybrzmiewa wiele głosów. Poczucie winy Maggie. Rozsądek Noah i temperament Anny. Pojawia się w niej nawet głos najmłodszego z bohaterów - Celeba, który też nie jest obojętny na zaistniałą sytuację. Cztery postacie w czterech własnych światach. Czy da się je pogodzić, by każdy poczuł szczęście?

Życie nie byłoby takie zabawne, gdybyśmy wiedzieli, gdzie ukrywa swoje skarby. Czasami trzeba ich poszukać. Czasami trzeba o nie walczyć. A czasami masz je u swoich stóp. 

 


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu PRÓSZYŃSKI




Popularne posty z tego bloga

„Chłopiec z latawcem” Khaleda Hosseini

  Recenzja książki „Chłopiec z latawcem” Khaleda Hosseiniego Nie wszystkie książki zostają z czytelnikiem na długo. Nie wszystkie odciskają ślad w sercu i umyśle, zmuszając do stawiania pytań o moralność, lojalność i odkupienie win. Chłopiec z latawcem Khaleda Hosseiniego jest powieścią, która nie tylko porusza — ona zostaje pod skórą, wgryza się w emocje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To debiutancka powieść Hosseiniego, a zarazem historia, która otworzyła przed czytelnikami na całym świecie drzwi do Afganistanu — nie tego z suchych newsów czy nagłówków gazet, ale tego pełnego barw, zapachów, dziecięcych marzeń i nieodwracalnych dramatów. O czym opowiada? To historia Amira — chłopca z kabuluńskiej elity, który dorasta w cieniu nie tylko oczekiwań ojca, lecz także własnych lęków i słabości. U jego boku jest Hassan, syn służącego, jego przyjaciel z dzieciństwa, chłopiec o bezgranicznej lojalności i czystym sercu. Łączy ich dziecięca przyjaźń, wspólne wypuszczanie latawców i op...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...
  Hej, drogie czytelniczki i czytelnicy Próbowałam z całych sił zmienić coś, czego – jak się dziś okazuje – zmienić się nie da. Coś, co zakorzeniło się we mnie i w mojej świadomości tak głęboko, że stało się częścią mojego oddechu, mojego patrzenia na świat. „Biblioteka Edymona” była, jest i będzie ze mną — mimo prób jej przekształcenia, uciszenia, nazwania inaczej. Długo myślałam, że muszę się od niej uwolnić. Dziś wiem, że nie muszę. Że nie wszystko, co w nas intensywne, trzeba naprawiać albo zmieniać. Niektóre rzeczy po prostu są drogą. A los… jak to los — znów układa moje ścieżki na nowo. Zaczęłam pracę w szkolnej bibliotece. I to nie jest tylko praca — to spotkanie. Z ciszą, która wcale nie jest pusta. Z półkami, które pamiętają więcej historii, niż jesteśmy w stanie przeczytać. Z dziećmi, które jeszcze nie wiedzą, że książki mogą stać się ich schronieniem, przygodą albo odpowiedzią na pytania, których nawet nie potrafią nazwać. Uczę się tej przestrzeni każdego dnia. Uczę się ...