Przejdź do głównej zawartości

"MILCZENIE LASU" - Kimi Cunningham Grant

Myślałam, że w ręce wpadł mi rasowy kryminał, kiedy zerknęłam na okładkę powieści Kimi Cunningham Grant "Milczenie lasu". Mroczny thriller. Może nawet powieść z odrobiną grozy? Ale to nie było to. A przynajmniej nie w wersji, której się spodziewałam. I tych zaledwie kilka chwil spędzonych z książką. Mgnienie chwili, które świadczyć może tylko o dwóch rzeczach. Że albo książka była tak nudna, że odłożyłam ją po kilku minutach, albo wręcz odwrotnie. W jej towarzystwie czas stanął w miejscu, bo czytanie tak bardzo mnie pochłonęło. 

Dosłownie tak było. Zaczęłam czytać, a potem byłam już na ostatniej stronie. Świat Coopera i jego córeczki w środku gęstego lasu był niczym tornado, które rzuciło mną w sam środek walki o utrzymanie tajemnicy. Tą tajemnicą jest miejsce pobytu Coopera, który po tym co zrobił, razem z kilkuletnią córką ukrywa się w lesie. Na skutek tego dziewczynka uwikłana w relacje dorosłych, doświadcza tylko tego co jest jej w stanie ofiarować ojciec i las. Ich wegetacja, bo inaczej tego nazwać się nie da, nie byłaby jednak możliwe, gdyby nie pewien człowiek, który każdego roku dostarcza im zapasy oraz pewien zdziwaczały sąsiad, któremu Cooper nie ufa. Nie może jednak się go pozbyć z ich życia. Tym bardziej, że Finch go uwielbia. 

Wszystko zmienia się pewnego dnia. Dnia, w którym nie nadchodzi pomoc, a dziewczyna dostrzega z oddali postać młodej i pięknej kobiety, która ją fascynuje. Jej świat odtąd zaczyna się zmieniać. Nie wie jednak czym grozi złamanie ich bezpiecznej dotąd przestrzeni. Jakie ryzyko wiąże się z prawdą, którą skrywa jej ojciec i jak długo będzie on w stanie trzymać ją z dala od życia, które niegdyś przecież sam wiódł. Cooper za to dobrze wie, że wystarczy ktoś, kto rozpozna w nim tę twarz, a potem zawiadomi policję. Wtedy jego córka już tylko zobaczy go zakutego w kajdanki i nigdy nie poznała prawdy. Ich prawdy. 

Dlatego las stał się jego najlepszym schronieniem. On ich nie wyda. Jemu można zaufać. On milczy. Tylko z czym tak naprawdę musi zmierzyć się samotny ojciec by móc cieszyć się tym właśnie ojcostwem? Ile wyrzeczeń ponieść? W jaki strachu żyć i poczuciu winy? Pełen rozgoryczenia, w poczuciu niesprawiedliwości i permanentnego strachu, nie widzi jednak innego wyjścia. Nie sposób wręcz odgadnąć jego lęku i żalu, które stoją u boku wielkiej miłości. Tym właśnie przepełniona jest ta powieść. Emocjami i strachem, który wydaje się zaglądać w oczy naszych bohaterów z każdej ze stron. A im dalej zagłębiamy się w powieść doświadczamy kolejnych uczuć zrozpaczonego ojca, ciekawego świata dziecka i człowieka, którego przeszłość dobrze nauczyła rozpoznawać to co dobrze, a co złe. Najgorsze jest jednak w tym wszystkim poczucie nieuchronnej kary, której świadom jest Cooper. Pytanie tylko kiedy i jak? 

Tego w pewnym sensie może również oczekiwać czytelnik. Zwłaszcza jeśli jego uwaga skupiona zostanie na postaci dziewczynki, pozbawionej wszelkich dobrodziejstw techniki i społecznych zależności. Bo o ile las i miłość ojca są w stanie zapewnić jej bezpieczne przetrwanie, to o tyle nie dadzą one jej już szans na pełny rozwój. Dlatego ten plan nie do końca podoba się też Cooperowi. Wiedział bowiem, że Finch musi kiedyś wrócić do świata za lasem. Świata, który tak bardzo go skrzywdził.  

"Czy nie psuję jej dzieciństwa przez grzechy mojej przeszłości i czy pewnego dnia mnie za to znienawidzi. To, co mi wtedy pomaga, co sprawia, że nie paraliżuje mnie poczucie winy, to fakt, że życie, które dla niej wybrałem, nie jest może typowe, ale w gruncie rzeczy dobre. Zdrowe. Jeśli chodzi o podstawowe potrzeby, niczego jej nie brakuje. Jest zadbana. Kochana". 

Powyższy cytat jest w pierwszoosobowej narracji, tak jak i cała powieść, co pozwala potraktować ją niejako jak spowiedź bohatera. Rozrachunek z własnym życiem, w którym nie brak wspomnień i powrotów do przeszłości. Głęboko skrywanych myśli i obaw. Stanowi wręcz namacalny dowód na to jak bardzo można zanurzyć się we własnym lęku. Wejść w rolę, której nigdy się nie planowało, a potem okazuje się, że zapędziliśmy się tylko w kozi róg. Jakieś wyjście awaryjne jednak być musi. 

 I tu wielkie zaskoczenie. Pełen akcji i suspensu finał powieści, którego ja akurat się nie spodziewałam. Nie wiem tylko czy podoba mi się taka jego wersja. Za to cała powieść jest fenomenalną historią, która nie tylko wciąga w swój klimat, ale daje też do myślenia.

Ps. Jak będziecie czytać – zwróćcie uwagę na rozmowę bohatera z kurami. 

 

Wydawnictwo SŁOWNE

Ilość stron: 400

Premiera: 23.02.2022r.

Dostępny e-book: mobiepub


Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...