Przejdź do głównej zawartości

"Ostatnie dni w Berlinie" Paloma Sanchez-Garnica

 


Berlin 1933 rok. Jurij pada ofiarą ulicznej burdy. Z opresji ratuje go nieznajoma kobieta, a kiedy dociera do domu, ogarnia go strach. Strach, który towarzyszy mu niemal nieustannie od dwóch lat. 

Rosja 1921 rok. Miguel Santacruse jest zarazem świadkiem jak i ofiarą dewastacji własnej rodziny. Rodziny, dla której życiowym celem staje się przeżyć kolejny dzień, a klasa, do której niegdyś należeli, stała się ich przekleństwem. Stąd też walka Miguela o wydostanie bliskich z tego kraju. Niestety opuścić Rosję udaje się tylko jemu i jego dwóm synom. W tym Jurijowi, który po latach pakuje się w poważny konflikt, tylko dlatego, że jest poza nawiasem nazistowskiej orbity, a uczciwość i ludzka empatia nie mieszczą się w ówczesnych kategoriach ani politycznych, ani ideologicznych. Serce i głowę Juriego zaprząta jednak inna myśl. "Co stało się z jego matką i bratem". Z tymi, którzy zostali w Rosji i dlaczego ojciec kategorycznie zerwał ze wszystkim co tam zostawił.

 Nagromadzony w nim ból i jego gniew obrócił się z czasem przeciw ojcu, którego już potem obwiniał niemal o wszystko.  W tym śmierć Saszy. Do buntu Jurija dokładała się też niezdolność Miguela Santacruz do zrozumienia jego samotności. I choć był świadkiem jak zanikają w jego ojcu wszystkie wspomnienia z dawnym życiem, on ich nie zapomniał, a odnalezienie matki i brata stało się jego priorytetem. Pragnęła odnaleźć rodzinę. Niestety dostać się na powrót do Rosji nie było prostą rzeczą. Wymagało wielu kontaktów.  Z czasem nawet tych niechcianych. 

Sprawa komplikuje się jednak wraz z poznaniem przez Jurija młodej kobiety, w której zakochuje się szczerze i do szaleństwa. Niestety wybranka jego serca jest żoną dowódcy SS. Zmianie ulega też jego pierwszoplanowy cel, którym było odnalezienie matki i brata. Choć tak naprawdę to nie miłość odmieniła jego życie, a dzień, w którym Adolf Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec. To wówczas rozpoczęła się jego koszmarna walka o przetrwanie. 

"Ostatnie dni w Berlinie" nie są jednak tylko i wyłącznie historią Jurija. To również historia narodzin nazizmu. Jego propagandy i ideologii naszpikowanej zasadami Geobelsa, o czym przekonamy się sięgając po nią. To książka pełna cytatów i odniesień do utworów wybitnych pisarzy. Co mnie zawsze przekonuje do sięgnięcia dalej, w głąb historii. Powieść ta prezentuje również ślepą niewinność niedojrzałych idealistów - to też ich historia, która niejednokrotnie zapiera dech w piersi czytelnika. 

"Zawsze uważałem, że poświęcenie osobiste jest czymś niebezpiecznym. Ten, kto jest gotowy poświęcić swój dobrobyt na rzecz ideałów, choćby nie wiem jak szlachetnych, w końcu będzie żądał takiej samej ofiary od innych, choćby nie chcieli". 

W obliczu tej historii trudno też powstrzymać się od wzruszeń. Zwłaszcza kiedy córka gotowa jest wyrzec się matki, tylko ze względu na jej pochodzenie. Gdy zrywane są więzi rodzinne, a w obliczu nazistowskich ideologii klęskę ponosi nawet rodzicielska miłość. 

"Ostatnie dni w Berlinie" to niemal arcydzieło. Wielowymiarowa powieść, których wciąż za mało na naszym rynku. Powieść, w której wielka miłość przeplata się z groza narodzin hitlerowskiego i stalinowskiego reżimu. Wciągająca z siłą, tornada. Pełna zwrotów akcji, pasji i namiętności. To niezapomniana podróż do jednych z najgorszych czasów historii.  Opowieść pełna emocji. Głęboka i niezaprzeczalnie pełna treści będących źródłem wiedzy. Dla mnie jest czytelniczym objawieniem. 

Prywatnie dodam jeszcze, że to książka, z którą zmagałam się dniami i nocami. Najpierw ja chłonęłam, a potem powoli trawiłam. Czasem musiałam od niej odpocząć. Czułam wobec niej jednak, zawsze, w każdym jej momencie ogromny szacunek i lęk jednocześnie. Ona mnie prześladowała. Wciąż to robi. Czy kiedyś przestanie? Nie wiem. I nie wiem, czy tego chcę.


FILIA

Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...