Przejdź do głównej zawartości

"MIŁOŚĆ ONLINE" Penelope Waed

Nie każdy wierzy w miłość. Nie brak też wśród nas sceptyków, dla których uczucie zrodzone za pośrednictwem internetowych łączy, to czysty blef i wielkie nieporozumienie. Są jednak i tacy, którzy doświadczyli tego na własnej skórze i łamią schemat tradycyjnych randek.

Podobnie rzecz się miała w przypadku Rydera, młodego, bogatego i przystojnego mężczyzny, przed którym  kariera stała otworem. W jego życiu wszystko było skrojone na miarę, poukładane i dostępne. Było niczym bajka, w której on grał role księcia. Świat jednak zaczął pokazywać mu swoje drugie oblicze z chwilą śmierci matki, a chwile potem wraz z rozstaniem z długoletnią dziewczyną. Fakt, iż kobiety  ustawiały się do niego w kolejce, a dom wciąż tętnił życiem od imprez, Ryder wciąż czuł się samotny. Jedyną bliską osobą, która mu pozostała był ojciec. Któregoś dnia w samotności serfował po Internecie, przeglądając strony z seks-kamerkami. Tam trafia na dziewczynę, która śpiewa dobrze znaną mu piosenkę. To wystarczyło, by pod loginem "ScreenGod" nawiązać z nią kontakt. Był wówczas jedynym mężczyzną, który nie oczekiwał od dziewczyny tego, na co czekali pozostali użytkownicy portalu. Eden z czasem stała się dla niego codziennością, a rozmowy z nią o północy narkotycznym nałogiem.

Z drugiej strony poznajemy zaś dziewczynę, dla której taka forma pracy jest koniecznością, a Ryder najlepszym, co mogło ją w niej spotkać. Coraz bardziej osobiste i intymne rozmowy zbliżają ich do siebie i pozwalają na chwilę oddechu. Są ucieczką od przytłaczającej ich szarej rzeczywistości.
Dwoje ludzi, dw różne światy i jedno uczucie, przed którym jeszcze wiele niespodzianek i przeszkód.

"Miłość online" Penelope Ward to książka, która stylem nie wybija się ani ponad przeciętność, ale nie jest zła. Nieskomplikowany język, pełen dialogów, może czasem nawet nieco infantylnych, sprawia, że powieść robi wrażenie lekkiej, przyjemnej i sprzyjającej niezobowiązującej rozrywce. Sugestywna okładka, zapowiadająca pełną namiętności historię przystojnego playboya, ma w sobie również pierwiastek moralny i pewną życiową mądrość, o której warto pamiętać. Wiele w tej historii dobra, dobrych emocji, dobrych uczuć, dobrych ludzi i myśli. Przełamuje stereotypy myślenia w przestrzeni internetowego seksu. Budzi nadzieję w prawość i neguje kłamstwo. Jest ukłonem wobec klasy pracującej i ludzi starszych. Ikoną rodziny pełnej ciepła i miłości.

Bez wątpienia jest powieścią, mając wszelakie cechy romansu i powieści erotycznej, choć autorka nie poprzestaje tylko na tym. Poboczne wątki świadczą bowiem o sporej dojrzałości jej bohaterów, nadając jej również statut powieści obyczajowej. Powieści mającej nawet swoje przesłanie. Bezpośredniej i naturalnej. Skrojonej na miarę współczesnych potrzeb z zachowaniem odrobiny liryzmu i wrażliwości.

I choć, żadna ze mnie fanka tego gatunku literackiego, to z przyjemnością sięgnę po książki, jak się okazuje autorki bestselerowych powieści, wielokrotnie wyróżnianych przez "New York Timesa" czy "USA Today". 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu EDITIO


Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...