Przejdź do głównej zawartości

"CYBERPUNKT. ODRODZENIE" - Andrzej Ziemiański

Morderca, który zabija bez cienia emocji i nie ukrywa swej tożsamości łamie wszelkie schematy, z jakimi dotąd przyszło pracować śledczym.
Shey Scott – były policjant, wydalony ze służby z powodu śmiertelnej choroby oraz partnerujący mu Lou Landon usiłują namierzyć Axel Staller – bliźniaczą siostrę kobiety, która w biały dzień, mimo najwyższych środków bezpieczeństwa i drobiazgowej kontroli, pod okiem kamer, z niewiadomych przyczyn zamordowała kilkanaście osób.
Axel chcąc pomóc siostrze, naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Od śmierci ratują ja jednak wszczepiony do mózgu wojskowy implant — model sprzed kilkunastu lat, który nigdy nie był użyty w bojowych warunkach. Dlaczego? To jedna z zagadek tej powieści. Kolejna to CRRRM - nowy cudowny lek, a raczej platforma (związek chemiczny), która umożliwia skuteczne stosowanie innych leków, a co ciekawsze pozwoliłaby ludziom sterowanie maszynami za pomocą myśli. Niestety substancja za bardzo ingeruje w genotyp człowieka — co jest surowo zakazane.
I tu pojawia się rola "Zakazanego Miasta" Miejsca, gdzie interesy robią naprawdę wielkie korporacje. Gdzie powstają rzeczy, które mogą zachwiać całymi państwami i wpłynąć na światową gospodarkę. Niestety jest to jednocześnie miejsce zesłania nielegalnych emigrantów, uciekinierów, kryminalistów, rewolucjonistów i terrorystów wszelkiej maści i to oni stanowią prawo tego miejsca — miasta, w którym jednostka nic nie znaczy.
Wejście do niego oznacza wyścig ze śmiercią. Zwłaszcza jeśli nie jesteś tam mile widziany. Ale co zrobić, kiedy śmierć największych naukowców tego świata wciąż jest zagadką?

Andrzej Ziemiański jako autor fantastyki naukowej zdobył sobie już spory rozgłos i uznanie w świecie literatury. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych polskich autorów fantastyki, o co walczył przez kilka dekad. W jego utworach dość często pojawia się też tematyka militarna, którą znajdziecie i w tej powieści. Nie ją jednak autor bierze na cel, a raczej społeczną zawieruchę, przestępczość na światową skalę, czy też role jednostki w upadającej mentalnie rzeczywistości, w którą umiejętnie wplata kryminalną intrygę.

W obliczu tej książki stanęłam przed sporym dylematem. Po pierwsze — jest to gatunek, po który nie sięgam zbyt często. Moja wiedza na ten temat jest więc bardzo ograniczona. Po drugie — jak tu oceniać kogoś tak cenionego w świecie, do którego ja nie należę. Mimo to mam  swoje wrażenia po przeczytaniu jej — i tylko nimi się z wami podzielę.

Powieść napisana jest lekkim i prostym językiem. Nie mają się więc czego obawiać w jej odbiorze nawet tacy laicy jak ja. Czyta ją się bardzo szybko, ponieważ obfitują w niej dialogi. Powiedziałabym nawet, że to powieść oparta na dialogu. Niestety tak jak szybko mnie urzekła swoją przystępnością, tak też i szybko ostudziła moje pierwotne emocje. Nie potrafiłam zaangażować się w powieść, a fabuła z czasem stała się dla mnie mało atrakcyjna. Z mojej perspektywy brakowało mi w niej pełnej napięcia akcji, suspensu, jakiejś wizji lub idei. Z drugiej jednak strony autor bardzo realistycznie opisuje przedstawioną rzeczywistość i atmosferę permanentnego zagrożenia. Podobało mi się również dialog pomiędzy panną Staller i jej mózgowym przyjacielem. To było intrygujące.

Czy książka jest dobra, czy nie — nie mnie to chyba oceniać. Fani gatunku z pewnością ją docenią. Ja przeczytałam, doświadczyłam i nie żałuję.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu AKURAT / MUZA




Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...