Przejdź do głównej zawartości

"Nieznajomi" - C.L. Taylor

Książki C.L. Taylor należą chyba do jednych z nielicznych pozycji, które są w stanie wprawić mnie w euforię czytania. Zaskarbić sobie moją uwagę i czas aż po jej ostatnią stronę. Są też trudne do gatunkowego zaszeregowania. Znajduję w nich bowiem więcej z powieści psychologicznej i obyczajowej niż typowego thrillera czy kryminału. Mimo to wzbudzają we mnie szalone wręcz napięcie, poczucie grozy i niepewności.

"Nieznajomi" to ja i ty. Człowiek, którego mijasz na ulicy. Twój sąsiad, ktoś z firmy, sprzedawca w twoim sklepie, kierowca autobusu. Jest nas wielu. Zazwyczaj nie zwracamy na siebie uwagi. Ale co, jeśli któregoś dnia to się zmieni, a nasz losy zwiążą się ze sobą? Tak było z Alice - kierowniczką sklepu z odzieżą. Kobietą, która nie ma szczęścia w miłości, więc kiedy poznaje Simona, zamierza zawalczyć o to uczucie, nie wiedząc do końca, w co się pakuje. Tymczasem Ursula wciąż cierpi po stracie ukochanego. Obwinia się za jego śmierć i nieustannie pakuje w kłopoty. Jednych podejrzewa o najgorsze, innych stara się ratować z opresji. Wyjątkowo ciekawa z niej postać. Kobieta z charakterem i problemem, który nie ułatwia jej życia. Jest jeszcze wśród nich Gareth — niespełniony zawodowo facet, który pełni rolę szefa ochrony w centrum handlowym. Opiekuje się chorą matką i wciąż wierzy w odnalezienie zaginionego przed laty ojca.

Tych troje się nie zna. Łączy ich Bristol i Meads, galeria handlowa, w której pracują lub bywają. Zanim jednak los połączy ich na dobre, każde z nich przejdzie swoją własną drogę. Doświadczy wstydu, upokorzeń, przemocy, kłamstw i rozczarowań. Każde z nich ma więc swoją historię, które połączył przypadek, a raczej człowiek pełen obsesji. Tylko że nikt nie wie, kim on jest. Czego chce i o co mu chodzi. Niektórzy nie są nawet świadomi jego istnienia, co podkręca atmosferę niepewności jeszcze bardziej. Wciąż zastanawiamy się, o co tu chodzi. Szukamy drugiego dna — bo te musi przecież być i jest. Tego jesteśmy pewni. Tylko gdzie. Kto tu jest zagrożeniem. Gdzie się ukrywa?
W rozwiązaniu tej zagadki nie pomaga też, ani przejrzysty układ powieści, ani nawet wciąż wypływające nowe fakty. Przewrotność intrygi, jaką autorka zastosowała, robi więc oszałamiające wrażenie.

Zastanawiającym elementem utworu od początku były też wdzierające się w jej treść rozmowy na czacie kilku osób, snujących domysły na temat mordercy z przystani. Ich spekulacje, czasem zabawne, czasem naiwne, lub zwyczajnie plotkarskie wprowadzają dodatkowe zamieszanie. Zwłaszcza że temat nie jest długo podejmowany w głównej fabule powieści. Wiemy jednak, że to nie jest bez znaczenia. Ciekawość zatem wzbiera. Rośnie napięcie. Wciąż się coś dzieje, a nasza wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach. Wspomaga ją też wyjątkowa plastyczna narracja i sceny niczym ze scenariusza filmowego. Tylko czytać.

Dodatkowym atutami powieści są watki poboczne, które również powinny zrobić wrażenie na czytelniku. Jest to np. relacja Alice z jej córką. Ich rozmowy i tłumaczenia tego, co każda z nich uważa za właściwe. Pojawia się też problem kleptomani, który nie do końca jest może rozwinięty, jednak jego skutki łatwo zauważyć. Wprowadzenie zaś do historii postaci osoby starszej, chorej i dziecka, powoduje, że mocno wybrzmiewa w niej element rodzinny i wiążąca się z tym opieka. Niby poboczny, a jednak robiący wrażenie jest też wątek przemocy fizycznej i psychicznej, który wplątuje Ursulę we wcale niemałe tarapaty.

Nie mogę jednak powiedzieć, by książka "Nieznajomi" należała do arcydzieł literatury. Z pewnością jest świetną pozycją z gatunku literatury rozrywkowej, która zapewni czytelnikowi garść emocji i wrażeń. Tkwi w niej bowiem fabularny potencjał na coś zgoła wyjątkowego.

 

Egzemplarz książki pozyskamy dzięki współpracy z Wydawnictwem ALBATROS


 

 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"RZEKA KŁAMSTW - Grzechy młodości" - Edyta Świątek

Pierwsza część najnowszej sagi Edyty Świętek " Grzechy młodości " to powieść dość specyficzna. Historia o tym co na pozór zwyczajne przedstawiona w niezwykły sposób. To lubię.  Autorka odsłania nam losy polskiej rodziny Trzeciaków w przestrzeni lat siedemdziesiątych. Są to czasy, w których przychodziliśmy na świat, dojrzewaliśmy albo byliśmy w sile wieku — czasy dobrze nam znane. Dla młodych ludzi odległe, choć też nie zupełnie obce — zasłyszane przecież z opowieści rodziców i dziadów. Tymoteusz Trzeciak i jego żona Elżbieta popełnili niejako mezalians, za który przyjdzie im gorzko zapłacić. Przed Tymkiem na horyzoncie rozpościera się kariera i rozwój zawodowy. Znacznie gorzej wygląda jednak atmosfera w domu. Bark porozumienia między małżonkami mimo wielu wspólnie przeżytych lat, nie może wróżyć niczego dobrego. Drugi z braci pracuje w milicji, co w tych niespokojnych czasach u jednych budzi podziw i zazdrość a u innych pogardę i nienawiść. Szczególnie mocno

"Anegdoty z czterech stron świata" - Wybór i opracowanie: Wojciech Wiercioch, Jolanta Szymska-Wiercioch

" Anegdoty " to wyjątkowa publikacja. Książka, która wciąż czytam, ale nie strona po stronie. Ona jest jak łyk kawy o poranku, która rozpieszcza zmysły i daje kopa na resztę dnia. Jest niczym kieliszek brandy po obiedzie, który czyni go wyjątkowym. Równie dobrze może być idealną towarzyszką zabaw, myśli i towarzyskiej dysputy. Dobrym rozpoczęciem rozmowy lub jej zakończeniem. Błyskotliwym zdaniem i odpowiedzią na wiele pytań. " Czekajcie, zaraz wam coś przeczytam " - Powiedziałam ostatnim razem podczas odwiedzin znajomych, w chwili, gdy jeden z nich narzekał na swoje roztargnienie. Potem okazało się, że książka zdominowała nasze towarzystwo, a wiele z przeczytanych na głos anegdot z pewnością wyryło się w pamięci gości.

"CHŁOPIEC, KTÓRY PRZEŻYŁ AUSCHWITZ" - Tomasz Wandzel

" Chłopiec, który przeżył Auschwitz " - to książka wyjątkowa, której sporym atutem jest płynność, która przejawia się tak samo w narracji, jak i samej fabule. I choć nie opowiada ona o wszystkich aspektach życia głównego bohatera, to tworzy spójną i logiczną całość. Historię pięcioletniego chłopca, który w chwili pacyfikacji wiosek na terenie Wileńszczyzny, wraz z rodziną opuścił dom i ukrywał się w lesie. Niestety Niemcy znaleźli ich kryjówkę. Wtedy Grisza Żukow z najbliższymi trafia prosto do Auschwitz. Nie dane jednaka było chłopcu przetrwać tego piekła w otoczeniu bliskich. Śmierć zabiera mu ich wszystkich. Mimo to Grisza nie poddaje się . Drzemie w nim wielka siła ducha i jak sam potem mówi — czuwała nad nim boża opatrzność. Doświadczył wiele cierpienia i upokorzeń. Trafił w ręce samego doktora Mangela . Niewiele też brakowało, a stałby się jednym z aryjskich dzieci. Byli też i tacy, którzy czuwali nad nim i wciąż wyrywali go ze szponów śmierci. Tak mały Gri