Przejdź do głównej zawartości

Ewa Stachowiak pt. „Szkoła luster”

 



Ewa Stachowiak pt. „Szkoła luster”

 

                   Książka Ewy Stachowiak pt. „Szkoła luster” jest powieścią obyczajowo-historyczną, obejmującą okres od roku 1755 do roku 1793. Fabuła powieści toczy się we Francji, głównie w Wersalu i Paryżu. Jest to okres panowania Ludwika XV oraz krótki czas panowania Ludwika XVI, jego wnuka. To burzliwy okres dla narodu francuskiego. Dochodzi bowiem wówczas do rewolucji i obalenia monarchii.

       Główny wątek powieści, to życie „elewki” - Veronique i jej nieślubnej córki Marie-Louise. Elewką nazywano wówczas rezydentkę tzw. Pałacu Jeleni, który położony był w Wersalu blisko pałacu królewskiego. Rezydentkami były ładne, kilkunastoletnie dziewczynki z ludu. Rodzice dziewcząt-elewek dobrowolnie sprzedawali je, aby podreperować budżet rodzinny. Elewki te pobierały potem wszelkie nauki, jakby pochodziły ze sfery arystokracji, a ich zadaniem było zaspakajanie żądz i potrzeb seksualnych króla Ludwika XV. Gdy zachodziły w ciążę, były oddalane. Zdane już tylko na cudzą łaskę lub jej brak.

              W powieści autorka ukazuje zatem przez pryzmat jednej z bohaterek wielki dramat matki. Verinique zabrano bowiem córkę zaraz po porodzie. Przez długi czas Verinique szuka córki, a ta z kolei zamęcza się myślami o utraconych rodzicach. Nie wiedziała czy matka ją kochała. Podobnie ojciec. I dlaczego ją porzucili? W końcu dochodzi do spotkania maki i córki. Ich los na powrót daje im szansę bycia razem.

              „Szkoła luster” Ewy Stachniak to wyjątkowo interesującą powieść choć mocno przygnębiająca. Ukazująca z całą siłą klimat tamtych czasów i szczególnie krytyczny los dziewcząt i kobiet, które nie miały nic do powiedzenia na temat własnego życia. Dla mnie powieść ta przedstawia przede wszystkim wartość historyczną, ukazującą życie najuboższych. Poddanych.  

Autorka w powieści przedstawia również sytuację polityczną Francji i jej oddziaływanie na społeczeństwo. Jest to bardzo krwawy i okrutny okres dla Francji, gdzie do głosu dochodzą nienawiść i zawziętość ludzka, i wszelakie urazy lub chorobliwa wręcz chęć wzbogacenia się. Powieść ta zmusza nas jednocześnie do wielu refleksji, w tym dotyczącej reakcji mas. Propagandy. Psychozy ludu i tego, ile i co potrzeba by je wszystkie wywołać.

              Reasumując, według mnie powieść ta porusza dwie bardzo istotne kwestie życiowe: po pierwsze - ogromne zniewolenie kobiet, a po drugie - wielką manipulację tłumem. Obie na wskroś przejmujące i budzące lęk.

              Polecam. Sercem i duszą.

Bożenka z DKK 

 Ja od siebie dodam również kilka słów pochwały dla powieści. 

Po pierwsze jest to powieść wobec której nie da się przejść obojętnie. Nie po tym jak z mierzyny się z jej treścią. Gdy staniemy twarzą w twarz z siła i odwagą jej bohaterek. Nie po tym czego doświadczymy za sprawa jej historii. Emocji, które będą w nas wzbierać. Bo oto za jej pośrednictwem wkroczymy w świat niemal bajkowy. Świat gęsty od pilnie strzeżonych tajemnic. Dworskich intryg. Konwenansów i skandalicznych wręcz dworskich praktyk. Do świata, w którym spotkamy barwne i wyraziste postacie.

 A jeśli zapytacie, gdzie ta bajka? Odpowiem. „W scenerii Paryża i Wersalu. Reszta to już prawdziwe życie, które bajką niestety nie było, choć każdy o takim marzył.

Wyjątkowa, piękna i ponadczasowa powieść. Nie na wieczór ani dwa. Może nawet nie na tydzień. Za to na wieczne pamiętanie. 


ZNAK

ZAPRASZA


Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...