Przejdź do głównej zawartości

LUDZIE Z KOŚCI - Paula Lichtarowicz

 

Ależ ja miałam chrapkę na tę powieść. Byłam jej ciekawa jak nic. Skąd to zainteresowanie? Nie wiem. Może to intuicja. Niezaspokojona wieczna ciekawość co w przysłowiowej "trawie piszczy". Był to jednak strzał w dziesiątkę. Książka, która oczarowała mnie od pierwszych stron. Książka, której nie byłam w stanie odłożyć na później, choć tuż obok piętrzył się niechlubny stosik książek do przeczytania.

Dzięki tej historii poznałam Lenę, która marzyła o zostaniu lekarką. Kobietę, która nie wierzyła w przepowiednie ani cygańskie wróżby. O amorach też nie chce słyszeć. Miała za to cięty język. Była pewna siebie i zdecydowana walczyć o swoje. Wierzyła, że czeka ją przyszłość, taka, jaką sama wybierze. Stało się jednak nieco inaczej...

Lena mimo to wyrasta z tej historii na symbol determinacji i siły w obliczu niezwykłych trudności, gdzie jej marzenia wydają się być niemożliwe do spełnienia w świetle wojny i wygnania na Syberię. Jednakże to, jak stawia czoła wyzwaniom i walczy o przetrwanie swojej rodziny, sprawia, że staje się ona niezwykłą inspiracją dla czytelników.

Przeplatając bolesne sceny zagłady z przebłyskami ludzkiej solidarności i nadziei, autorka prowadzi nas przez labirynt ludzkiego cierpienia i odwagi. Jej piękny język, naznaczony strachem i brutalnością, jednakże przepełniony również poetyckim blaskiem nadziei, potrafi poruszyć nawet najtwardsze serce i wywołać łzy w oczach czytelnika.

„Moja córko, w tej chwili twoja przyszłość wydaje się nie bardziej najeżona niebezpieczeństwami niż strumyk, wzdłuż którego mogłabyś zejść ze swojej góry, czyż nie? Ale co się stanie, jeśli inni ludzie wskoczą do twojego przejrzystego strumienia i zabłocą go buciorami?[…] A co się wydarzy, jeśli podkradnie się miłość i położy ci dłoń na ramieniu, co wtedy”|

 "Powieść Ludzie z Kości" to niezwykłe dzieło, które wdziera się do serc czytelników niczym wstrząsający dźwięk dzwonu. Inspirowana prawdziwą historią autorki, ta brutalna opowieść jest nie tylko pasjonującym narracyjnym doświadczeniem, ale również poetyckim głosem przemijania i nadziei w obliczu największych trudności.

 W tle powieści unosi się atmosfera napięcia i niepokoju, która odzwierciedla ducha czasów. W kraju robi się niespokojnie, niektórzy planują opuścić kraj, a atmosfera gęstnieje jak burzowy front nadchodzący nad horyzontem. To kontekst, który dodaje powieści smaku i znaczenia, ukazując, że nawet w najtrudniejszych czasach ludzie wciąż walczą o swoje marzenia i szukają światła w mroku.

Czytając tę powieść, nie można się pochopnie spieszyć. To dzieło, które wymaga czasu i uwagi, które musi być przyswajane stopniowo, jak cenny trunek, który trzeba delektować się po kropli. Opisywane wydarzenia wnikają we wszystkie szczeliny ludzkiej wyobraźni, pozostawiając niezatarte ślady na psychice czytelnika.

Dla miłośników gatunku, "Ludzie z Kości" będzie prawdziwym klejnotem literackim, który trzeba poznać i doświadczyć na własnej skórze. To opowieść, która nie tylko bawi i wzrusza, ale również skłania do refleksji nad naturą ludzkiego losu i siłą ludzkiego ducha. Warto sięgnąć po tę książkę, by zanurzyć się w świat emocji i przeżyć niezapomniane literackie doświadczenie.


Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...