Przejdź do głównej zawartości

STRAŻNIK JEZIORA - Michał Zgajewski

 Jedną z powieść, która mi dziś swoje urodziny jest też "Strażnik jeziora" Michała Zgajewskiego. Powieść będąca pierwszą częścią nowej serii kryminalnej osadzonej w Beskidzie Żywieckim. Powieść z którą wiązałam ogromne nadzieje.

"Strażnik Jeziora" Michała Zgajewskiego nie od razu przypadła mi do gustu. Opornie szły nam ze sobą wspólne początki. Dopiero z czasem wciągnęłam się w wir jej historii. Musiałam wykazać się cierpliwością, by w pełni dać się porwać emocjom i znaleźć się w centrum zagadek, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Głównym bohaterem tej opowieści jest Norbert Krzyż, były policjant o ciętym języku i niezwykłym talencie do pakowania się w kłopoty. Jego postać również wymagała czasu, by w pełni się do niej przekonać. Jego siłą jest determinacja w rozwiązaniu beznadziejnej sprawy, w której zanurzają się mroczne tajemnice lokalnej społeczności, a to jak wiecie, uwielbiam w powieściach kryminalnych najbardziej.

Atutem powieści są też elementy słowiańskiej mitologii, demonologii i historii, tworzące niepowtarzalny klimat i wzbogacające opowieść o dodatkowe warstwy znaczeniowe. Wątek historyczny, perwersyjne ideologie, krzywdy z przeszłości - to tylko niektóre z elementów, które składają się na bogactwo tej powieści.

"Strażnik Jeziora" to nie tylko kryminał noir, to także opowieść stawiająca pytania o naturę zła, moralność i sprawiedliwość. Autor prowokuje czytelnika do refleksji nad własnymi wartościami i przekonaniami, sprawiając, że książka ma walor nie tylko rozrywkowy, ale i intelektualny.

Debiutanckiej powieści Michała Zgajewskiego wciąż jednak daleko do mistrzostwa w kreowaniu mrocznych i fascynujących historii (przynajmniej w mojej ocenie) . I choć pozostawia czytelnika z głębokim wrażeniem i chęcią sięgnięcia po kolejną powieść autora to przyznać muszę, że kosztowała mnie ona sporej ilości czasu i cierpliwości. Mimo wszystko warto śledzić poczynania autora w którym drzemie ogromny potencjał.

Popularne posty z tego bloga

DJ BAMBI - Auður Ava Ólafsdóttir

 Czasem warto nie tyle dawać głos, ile spróbować go naprawdę usłyszeć. Takim właśnie gestem było sięgnięcie po powieść "DJ Bambi" autorstwa Auður Ava Ólafsdóttir. Choć literatura skandynawska od lat budzi zaufanie jako przestrzeń wyważonej, subtelnej i świadomie prowadzonej narracji, tym razem lektura okazała się doświadczeniem znacznie bardziej wymagającym, niż można było przypuszczać. Seria „Dzieł Pisarzy Skandynawskich” przyzwyczaiła już czytelników do prozy starannie wyselekcjonowanej i literacko dopracowanej, jednak „DJ Bambi” wykracza poza ramy zwykłej opowieści. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zaprasza do wejścia w cudze doświadczenie. Rozmowy o tej powieści często wywołują podobne reakcje: „to nie moje tematy”, „nigdy bym po nią nie sięgnął”, „to nie dla mnie”. A jednak nawet osoby deklarujące dystans wobec podobnej tematyki słuchają opowieści o niej do końca. Być może z ciekawości, być może z potrzeby zrozumienia czegoś, co pozostaje odległe od włas...
  „Jako bibliotekarka wiem jedno: będę ją polecać czytelniczkom, które nie boją się ciszy między zdaniami. Tym, które nie potrzebują fajerwerków, lecz gęstej atmosfery. Tym, które lubią, gdy książka pracuje w nich jeszcze długo po odłożeniu.” Droga Przyjaciółko, Piszę zatem do Ciebie z bibliotecznego zaplecza, między półką z literaturą obyczajową a działem „proza współczesna — Polska”, bo właśnie tam próbuję umiejscowić Córki Mroku — i wciąż nie wiem, czy robię to właściwie. Mam na myśli powieść Córki Mroku autorstwa Agata Sosnowska , wydaną przez Wydawnictwo S@N . Książkę, której naprawdę niewiele mogę zarzucić — a jednak nie potrafię jej w sobie do końca osadzić. Zawodowo powinnam być zdecydowana. Powinnam wiedzieć, komu ją polecić bez wahania, do jakiej kategorii przypisać, jakim jednym zdaniem ją streścić. Tymczasem to proza, która wymyka się etykietom. To nie jest klasyczna saga rodzinna, choć czuć w niej ciężar dziedziczenia — nie tylko historii, ale i emocji. To nie jest t...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...