Przejdź do głównej zawartości

"ZAPOMNIJ O MNIE" - Roma Nowicz

Czas najwyższy przestać zwracać uwagę na okładki i szatę graficzną książki, czego dowodem jest debiutancka powieść Romy Nowicz, pani pedagog, która ukrywa się pod pseudonimem. Na szczęście nie ma zamiaru ukrywać więcej swoich książek w szufladzie. Co bardzo mnie cieszy.

Przyznam się, że nieco zwlekałam z sięgnięciem po powieść ‘Zapomnij o mnie, mając oczywiście pełną półkę jeszcze innych nieprzeczytanych książek. Uznałam jednak, że będzie ona dobrym wyborem na zabicie czasu podczas wakacyjnej podróży. Nie myliłam się. Jedyny błąd, jaki popełniłam, to fakt, że miałam ze sobą tylko tę jedną książę, którą skończyłam pierwszego dnia podróży. Może wyda wam się to mało wiarygodne, ale czytałam ją nawet na głos – umilając czas współtowarzyszom podróży. Pikantne sceny miłosne okazały się niesamowicie pobudzające nawet dla kierowcy.

Ale to nie one tak naprawdę zaskarbiły sobie moją sympatię. Historia Marca i Giny to coś, czego już dawno nie miałam okazji przeżyć z taką siłą i zaangażowaniem. Czytając powieść Romy Nowicz czułam się niczym jedno ciało na stałe związane z jej bohaterami. Przeżywałam wszystkie wzloty i upadki tej pary, w napięciu czekając na kolejny nieprzewidywalny krok każdego z nich. W tle zaś tkwiła wielka tajemnica związana z bankructwem rodzinny Antonellich, śmiercią rodziców Marca i szokującą wręcz zmianą uczuć jego ukochanej. Nic dziwnego, że życie młodego Antonelli wywraca się do góry nogami. Marco nie zamierza jednak się poddać. Gorąca uczucie wcale nie ustępuje, mimo zranionego serca a potrzeba zemsty dodaje mu tylko sił, by wciąż walczyć o swoje nawet po piętnastu latach wygnania z rodzinnego domu. Dziś znów jest zamożnym człowiekiem, dojrzałym mężczyzną, bogatym w doświadczenia. Tym razem nie da się zmanipulować żadnej kobiecie, nawet tej, z którą niegdyś łączyła go namiętności bliska szaleństwu. Dawni wrogowie też już nie są tak straszni, mimo iż wciąż niebezpieczni.

jako tytuł „Zapomnij o mnie” być może świetnie brzmi w obrębie fabuły, bo z pewnością historia, którą stworzyła tak długo ukrywająca się autorka, nie da o sobie zapomnieć czytelnikowi. Pełna namiętności, pikanterii, a jednocześnie niezwykle zmysłowa powieść osadzona w scenerii Włoch i rywalizujących ze sobą rodzin. „Zapomnij o mnie” to jednocześnie ciekawa intryga, w którą uwikłani są niemal wszyscy jej bohaterowie. Bez trudu więc wciąga czytelnika w wir fabuły i nie daje mu się oderwać nawet na chwilę. Jednocześnie odważna, wyrafinowana i wyuzdana. Nie brak w niej również brutalności i bólu, co sprawia, że jej bogactwo emocji podsyca każdą spędzoną z nią chwilę.

Szkoda, tylko, że tak szybko się skończyła – wciąż czuję słodkiej jej rozkoszy niedosyt.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Videograf


Komentarze

  1. O tym bardziej propozycja idealna dla mnie, muszę sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie tą recenzją. Zapisuje i na pewno po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna książka warta mojej uwagi. Koniecznie muszę zapamiętać ten tytuł.

    Pozdrawiam,


    http://tamczytam.blogspot.com/2019/07/diabe-wcielony.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tego typu książki myślę, że by mi się spodobało <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Z twojego opisu wydaje się, że książka ma naprawdę wiele do zaoferowania.
    Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba ta sceneria włoska mnie zmotywuje do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

"RZEKA KŁAMSTW - Grzechy młodości" - Edyta Świątek

Pierwsza część najnowszej sagi Edyty Świętek " Grzechy młodości " to powieść dość specyficzna. Historia o tym co na pozór zwyczajne przedstawiona w niezwykły sposób. To lubię.  Autorka odsłania nam losy polskiej rodziny Trzeciaków w przestrzeni lat siedemdziesiątych. Są to czasy, w których przychodziliśmy na świat, dojrzewaliśmy albo byliśmy w sile wieku — czasy dobrze nam znane. Dla młodych ludzi odległe, choć też nie zupełnie obce — zasłyszane przecież z opowieści rodziców i dziadów. Tymoteusz Trzeciak i jego żona Elżbieta popełnili niejako mezalians, za który przyjdzie im gorzko zapłacić. Przed Tymkiem na horyzoncie rozpościera się kariera i rozwój zawodowy. Znacznie gorzej wygląda jednak atmosfera w domu. Bark porozumienia między małżonkami mimo wielu wspólnie przeżytych lat, nie może wróżyć niczego dobrego. Drugi z braci pracuje w milicji, co w tych niespokojnych czasach u jednych budzi podziw i zazdrość a u innych pogardę i nienawiść. Szczególnie mocno

"Anegdoty z czterech stron świata" - Wybór i opracowanie: Wojciech Wiercioch, Jolanta Szymska-Wiercioch

" Anegdoty " to wyjątkowa publikacja. Książka, która wciąż czytam, ale nie strona po stronie. Ona jest jak łyk kawy o poranku, która rozpieszcza zmysły i daje kopa na resztę dnia. Jest niczym kieliszek brandy po obiedzie, który czyni go wyjątkowym. Równie dobrze może być idealną towarzyszką zabaw, myśli i towarzyskiej dysputy. Dobrym rozpoczęciem rozmowy lub jej zakończeniem. Błyskotliwym zdaniem i odpowiedzią na wiele pytań. " Czekajcie, zaraz wam coś przeczytam " - Powiedziałam ostatnim razem podczas odwiedzin znajomych, w chwili, gdy jeden z nich narzekał na swoje roztargnienie. Potem okazało się, że książka zdominowała nasze towarzystwo, a wiele z przeczytanych na głos anegdot z pewnością wyryło się w pamięci gości.

"CHŁOPIEC, KTÓRY PRZEŻYŁ AUSCHWITZ" - Tomasz Wandzel

" Chłopiec, który przeżył Auschwitz " - to książka wyjątkowa, której sporym atutem jest płynność, która przejawia się tak samo w narracji, jak i samej fabule. I choć nie opowiada ona o wszystkich aspektach życia głównego bohatera, to tworzy spójną i logiczną całość. Historię pięcioletniego chłopca, który w chwili pacyfikacji wiosek na terenie Wileńszczyzny, wraz z rodziną opuścił dom i ukrywał się w lesie. Niestety Niemcy znaleźli ich kryjówkę. Wtedy Grisza Żukow z najbliższymi trafia prosto do Auschwitz. Nie dane jednaka było chłopcu przetrwać tego piekła w otoczeniu bliskich. Śmierć zabiera mu ich wszystkich. Mimo to Grisza nie poddaje się . Drzemie w nim wielka siła ducha i jak sam potem mówi — czuwała nad nim boża opatrzność. Doświadczył wiele cierpienia i upokorzeń. Trafił w ręce samego doktora Mangela . Niewiele też brakowało, a stałby się jednym z aryjskich dzieci. Byli też i tacy, którzy czuwali nad nim i wciąż wyrywali go ze szponów śmierci. Tak mały Gri