Przejdź do głównej zawartości

"CÓRKA" - Michelle Frances

"Twoja genialna córka odeszła w chwili, gdy tak naprawdę zaczynała życie, i nie dokończyła jednego z najważniejszych artykułów w swojej doskonale zapowiadającej się karierze". 

Co w takiej sytuacji może zrobić matka? Poświęcenie to zaledwie jedna z wielu postaw, które przybiera Kate.

Po śmierci Becky jej matka gotowa jest niemal na wszystko, by kontynuować dziennikarskie śledztwo córki. Ma też wątpliwości co do śmierci córki, którą uznano za nieszczęśliwy wypadek. Nie zdaje sobie jednak sprawy, w co tak naprawdę się wplątuje. Im więcej jednak odkrywa, tym bardziej wsiąka w tę sprawę i zamyka sobie drzwi odwrotu. Kate już się jednak nie cofnie. Za wszelką cenę pragnie ujawnić światu dzieło własnej córki i zdemaskować ludzi, którym żądza pieniądza jest ponad zdrowie i życie innych ludzi. Nie jest to też pierwsze wyzwanie w życiu Kate. Becky urodziła, będąc jeszcze nastolatką. Nie było jej łatwo. Samotna, młoda matka, z dala od rodziny i wsparcia bliskich wiele musiała przejść. Nikt przynajmniej nie czyhał wówczas na ich życie. Za to szczęście córki i jej przyszłość przedkładała ponad swoje ambicje i marzenia. Dziś jednak pełna bólu i tęsknoty staje przed nowym wyzwaniem, przed prawdą, która musi ujrzeć światło dzienne. Aby to zrobić, musi nie tylko stanąć w opozycji do jednego z największych koncernów chemicznych, ile przekonać do swojej racji innych.


"Córkę" Michelle Frances z pewnością można uznać za powieść, która wzbudza emocje i robi wrażenie. Sam fakt, że jest to powieść (a przynajmniej jej część) inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, dodaje jej dramatyzmu. Autorka wspomina o tym w posłowiu, w którym wyjaśnia między innymi również elementy historii jednego z procesów sądowych w Kalifornii, wokół mężczyzny,  którego wieloletni kontakt z preparatem Roundap wywołała ciężką chorobę.

Sam początek powieści był natomiast inspirowany zupełnie inną historią. Byłą to historia kobiety, która utraciła córkę w wypadku rowerowym, a po jej śmierci podjęła się wykonania wyjątkowego zadania, zmieniając w ten sposób świat na lepszy. Tego samego pragnie Kate, a sama powieść nabiera w ten sposób znacznie nowych wymiarów. Jest swoistą przesłanką. Inspiracją. Wstrząsem. Lustrem tego świata. Michelle Frances poprzez tę historię zwraca jednocześnie uwagę na rolę kobiet w świecie. Kobiet silnych i prawych, które nie boją się stawać do walki. Zarówno tej w obliczu samotnego rodzicielstwa, prawdy, jak i samej siebie.

Rodzicielstwo, również ma tu kilka twarzy. Tych lepszych i tych gorszych. Pojawia się element przyjaźni, miłości i walki ze stereotypowym myśleniem o pokoleniach. Żądzy władzy i pieniądza. Świata biznesu i ludzkiej bezduszności. Lekkość zaś z jaką autorka składa własne myśli, budując fabułę powieści, sprawia, że utwór się wręcz połyka. Chłonie jak słodki aromat. Nie sposób odmówić jej więc licznych gwiazdek i miejsca na literackim podium TOP książki.

To jednocześnie pierwsza, z pewnością jednak nie ostatnia powieść tej angielskiej pisarki, która zadebiutowała niegdyś thrillerem psychologicznym "Ta dziewczyna", który rownież chętnie przeczytam.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu ALBATROS

Moja ocena 8/10 




 

Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...