Przejdź do głównej zawartości

"MENTALISTA" - Camilla Lackberg, Henrik Fexeus


Czy wraz z "Mentalistą" powróciła też królowa szwedzkiego kryminału? Na to pytanie wam nie odpowiem. To leży w gestii każdego z was. Każdego, kto sięgnie po jej najnowsza powieść napisaną w duecie z Henrikiem Fexeusem. Chętnie za to opowiem wam nieco o historii „Mentalisty” i tym jaką frajdę mi ona sprawiła. 

Camillę Lackberg pokochałam dawno temu, wraz z nadejściem serii powieści kryminalnych, których fabuła przeniosła mnie do małego miasteczka Fjallback, gdzie para bohaterów rozwikłała wiele intrygujących zagadek i zbrodni. Tą serią książek autorka zdobyła sobie uznanie czytelników na całym świecie i została okrzyknięta Królową szwedzkiego kryminału. I choć mimo wielu lat od wydania pierwszej z serii powieści, książki te nie schodzą z list jednych z najbardziej poczytnych powieści kryminalnych. Tak przynajmniej jest w naszej bibliotece. Mamy ich nawet po kilka egzemplarzy, by czytelnicy nie musieli czekać w kolejce. 

Potem było pewne załamanie. Saria Faye nie przyniosła autorce już tak spektakularnego rozgłosu. Pojawiły się nawet głosy rozczarowania. Dziś mamy pod ręką "Mentalistę' - powieść, która może odwrócić ten bieg rzeczy, Czy to się jednak wydarzy, zależy już tylko od nas samych. To co pewne, to brak w nowej serii małomiasteczkowej społeczności, co z pewnością zadowoli fanów wielkich metropolii.  Za sprawą "Mentalisty" lądujemy bowiem w Sztokholmie. Gdzie każdy ma szansę stać się anonimowym. Gdzie nawet zbrodnia potrafi być niezauważona. W wielkim mieście, w którym trudno o zażyłość mieszkańców i liczne relacje. Mimo to powieść intryguje. Powiedziałabym nawet więcej - wsysa. A jej diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego nie dało się jej przeczytać - tak jak myślałam na początku - w jeden weekend. Tylko fizycznie było to możliwe. By w pełni posmakować jej treści musiałam oddać jej siebie nieco więcej. Więcej uwagi i czasu. Pragnęłam wyssać z niej to co najlepsze. Nie wiem czy mi się to udało, bo wciąż tkwi we mnie sentyment do Saga o Fjällbace, ale doceniam jej niezwykłość. Oryginalność i mistrzostwo gatunku. 

Ukłon oddaje szczególnie w stronę bohaterów powieści. Ich konstrukcji i pieczołowicie przemyślanej akcji. Ona – kobieta pełna tajemnic, której życie jest totalnie zagmatwane. Zwłaszcza od chwili, w której poznaje Mentalistę. Dotąd, tak blisko nie dopuszczała do siebie nikogo. Jemu pozwoliła się zbliżyć - ekspertowi od mowy ciała i świata iluzji. On – mąż, ojciec i wielki pasjonata. Życie prywatne nie idzie jednak w parze z zawodowym. I choć świetnie potrafi manipulować ludźmi, nie ma to przełożenia na bliskich. Jest mistrzem w swoim fachu, ale tylko na scenie. Kiedy więc śledztwo Miny utknęło w miejscu, nie było wyjścia, jak tylko poprosić o pomoc Waldera. Miało to też ścisły związek z ciałem, odnalezionym w centrum Sztokholmu. Ofiarą była bowiem młoda kobieta, zamknięta w skrzyni do sztuczek. Tu UWAGA! Opis zmasakrowanego mieczami ciała kobiety, może nie być przyjemny dla wrażliwców. Za to powieść od początku szokuje. Jasno daje znać, z czym czytelnik będzie musiał się zmierzyć. Potem okazuje się, że to nie pierwsza taka zbrodnia, a inspektor Mina Dabiri i mentalista Vincent Walder będą musieli stoczyć walkę z seryjnym mordercą.

Poza tym ta dwójka tworzy parę, która widzi więcej, czuje bardziej i potrafi wejść w otchłań zbrodni jak mało kto. Autorzy powieści nie szczędzą im uwagi. Ich postacie są mocno rozbudowane. Pełne i wyraziste. Czytelnik ma też okazję małymi kroczkami zgłębić szaleństwo, które dopadło mordercę, o ile to w ogóle możliwe. A najlepsze jest to, że powieść, choć liczy sobie niemal siedemset stron, na żadnym ze swoich etapów nie przynudza.  Sama zagadka kryminalna jest nieco pogmatwana, jak to bywa w kryminale. Nie na tyle jednak by wystawić cierpliwość czytelnika na próbę, a jej dobra konstrukcja nie pozwala na zbyt wczesne jej rozgryzienie. Stąd też moja satysfakcja i radość z zabawy. Kryminał z ambicjami.

W moim odczuciu "Mentalista” to jednak nie tylko kryminał. To powieść psychologiczna oddająca dość skomplikowaną naturę człowieka. Powieść o ograniczeniach, słabościach i odwadze. Dają nam też autorzy tej powieści przy okazji obietnicę wejścia w świat nowych bohaterów na znacznie dłużej – "Mentalista” to pierwszy tom zapowiadanego przez wydawcę kryminalnego cyklu. GOTOWI na szaleństwo? .



CZARNA OWCA


Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...