Przejdź do głównej zawartości

"ZANIM POWRÓCI STRACH" - C.L. Taylor

"Zanim powróci strach" to kolejna powieść C.L. Taylor, która uświadamia nam, że przeszłość, jaka by nie była, na zawsze pozostanie w nas. Nie da się jej wyrzucić z pamięci. Można się z nią tylko pogodzić lub nie. To od na nas zależy, co zrobimy z tym doświadczeniem. Lou też dotknął ten problem. Od osiemnastu lat żyje bowiem z piętnem przeszłości. Samotna i daleka głębokiemu uczuciu, jakim zwą miłość. Jej wszystkie związki były dotąd porażką. Lou ma w sobie poczucie odpowiedzialności za ten stan rzeczy. Wie, że to właśnie ona jest problemem a bliższe relacje z mężczyznami psuje, zanim jeszcze zdążą nabrać tempa. Tymczasem mężczyzna, który zniszczył jej życie, ma się całkiem dobrze. Prowadzi własną firmę i po raz kolejny rozkochuje w sobie niewinną nastolatkę.

Lou nigdy by się o tym zapewne nie dowiedziała, gdyby nie jej powrót do miasteczka, które opuściła lata temu tuż po pamiętnym skandalu z jej udziałem. Dziś nikt jej tam nie poznaje. Ona jednak jest świadkiem sceny z udziałem jej dawnego oprawcy i młodziutkiej Chloe. Tym razem nie zamierza jednak milczeć i czekać bezczynnie, aż Mike skrzywdzi kolejną dziewczynkę. Targana wyrzutami sumienia postanawia działać. Ma też nadzieję na załatwienie raz na zawsze swoich spraw i powrót do normalnego życia.
"Chciałaś to zrobić. Chciałaś stawić mu czoło uświadomić mu, jak cię skrzywdził. Chciałaś, żeby się dowiedział. Jak bardzo jego "miłość" spieprzyła ci życie. Właśnie po to się tutaj przeprowadziłaś Lou. Żeby wypędzić swoje demony".
Lou za nic jednak nie chce ujawnić swojej tożsamości. Wolała, by wszystko odbyło się bez udziału jej osoby w tym nowym zamieszaniu. Podobnie działała jeszcze jedna kobieta w miasteczku, która niestety rozpoznała w niej tą, którą obwinia za rozpad własnego związku.
"Lou Wandswort jest suką o zatwardziałym sercu. Inaczej nie odebrałaby jej męża. Kiedy zobaczyła, że w prasie odmalowaną Lou jako niewinną ofiarę, zawrzała w niej krew".
""Zanim powróci strach" to świetni skonstruowany thriller psychologiczny, w którym los trzech kobiet splatają się ze sobą i tworzy naprawdę wybuchową mieszankę emocji. Każda z ni nieprzewidywalna i z własnym cierpieniem w sercu. Naprawdę trudno było się domyślić ich postaw i zachowań. Budziły raz współczucie, to znowu strach i niepewność. Trudno było im nawet zaufać, choć każdej z nich czytelnik chce kibicować i pragnie podświadomie ich szczęścia. Dzieje się tak, bo ich emocje są dla nas zbyt zrozumiałe. Są postaciami wyjątkowo realnymi, a fabuła niemal reporterska.

Do tego rewelacyjnie rozplanowana akcja, która co rusz wprowadza nowe zawiłości i dreszczyk emocji, gdzie ofiary stają się jednocześnie obrońcami kata, co daje niesamowity wręcz obraz zdolności manipulacyjnych i umiejętności wykorzystania słabości innych. Autorka nie omieszkała wtrącić w powieści również elementów, które obnażają wadę systemu prawnego i roli najbliższych w życiu ofiar. Temat pedofilii, który staje się tu niejako fundamentem powieści, nie jest też czymś, co spotykamy na nagminnie w powieściach tego gatunku, co tylko dodaje powieści oryginalności. Ta książka to również niemal gotowy scenariusz na film z nietuzinkowymi bohaterami i mrocznym światem ich umysłów. Na maksa intensywna i zapadająca w pamięć. Gorąco polecam fanom gatunku i nie tylko. Myślę, że świetnie odnajdą się w niej również zwolennicy prozy kobiecej i obyczajowej.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu ALBATROS
Moja ocena 10/10

Popularne posty z tego bloga

"OSTATNI ROZDZIAŁ" - Katarzyna Kalista

Trafiając na taką powieści jak ta, ma się ochotę trwać w niej niemal bez końca. Urocza, wzruszająca i pełna sentymentu. Inna niż wszystkie. Nie przesadzona ani pobieżna. Idealna dla każdej z nas. Dla każdego, kogo rozczulają historie innych. Dla wrażliwca, który lubi poddawać się emocjom, gdzie śmiech i łzy przeplatają się, nadając smaku szarej rzeczywistości. To zaś, co uderza w tej książce najbardziej, to jej konstrukcja, czyli " powieść w powieści " oraz jej zakończenie, które niewiele ma wspólnego z romantyczną bajką o miłości. Jest mimo to kwintesencją smaku tej historii. Takie prawdziwe i niespodziewane wbrew pozorom. Subtelne i piękne. Tak samo piękne, jak i te przenikające się dwie historie, w których język jest nieokiełznaną materią, a rozwoju ich wydarzeń nie da się przewidzieć. W której " koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego". Do tego szczera, emocjonalna i bardzo żywa. Można naprawdę oszaleć na jej punkcie. DEBIUT JAKICH MAŁO.

"KSIĘGA BEZIMIENNEJ AKUSZERKI" - Meg Elison

" Księga bezimiennej akuszerki " Meg Elison , laureatki nagrody im. Philipa K. Dicka to książka roku według " Publishers Weekly ". Nazywana opowieścią podręcznej w świecie postapo , która przedstawia wizję świata po wielkiej katastrofie, w tym przypadku po niesłychanie śmiertelnej epidemii gorączki, która doprowadziła do upadku znanej nam dziś cywilizacji. Przetrwać w świecie pandemii wydaje się jednak niczym, w porównaniu z tym, co wkrótce czeka ocalałych. Do tego " Księga bezimiennej akuszerki"pędzi w zawrotnym tempie. I nie chodzi tu bynajmniej o jej fabułę, a o jej przestrzeń czasową, która rozciąga się na wiele, wiele lat. Widać wyraźnie, iż autorka nie zamierzała skupiać się, ani zobrazować nam tylko chwili z życia bohaterki, jednego wydarzenia, jakiejś sensacji czy jednej przygody. Książka ta odsłania bowiem zrujnowany świat na przestrzeni niemal pokoleń, dając szansę czytelnikowi wyobrażenia sobie, czym tak naprawdę może być apokalipsa...

"SEMIRAMIDA" Ewa Kasala

" Semiramida " to kolejna powieść Ewy Kassali o wyjątkowej sile kobiecości, jak również bogate źródło historyczne. Pełne detali i ciekawostek pozwalająca poczuć atmosferę starożytnego świata. Autorka nie szczędzi czytelnikowi również i emocji, dzięki też i którym powieść staje się prawdziwą perełką literacką z gatunku tych obyczajowo-historycznych opowieści. Równie ważnym aspektem jej sukcesu jest też oczywiście postać głównej bohaterki — Królowej Semiramidy, jak i pozostałych kobiet, które odgrywają całkiem sporą rolę w tej historii. Wszystkie mądre, silne i odważne. Kobiety, które nie bały się używać rozumu. Kobiety pełne uczuć, których też i nie skrywały. Myślę, że każda z nas odnajdzie w nich odrobinę siebie. Być może zainspiruje się nimi albo inaczej spojrzy na samą siebie. Z powieści Ewy Kassali można więc czerpać pełnymi garściami. Można się wręcz delektować jej prozą. Jej barwą i smakiem, który pieści zmysły. I nie sposób się od niej oderwać. Choćby s...